Witam !
Zanim przejdę do samego SMART-a chciałbym opisać zachowanie dysku.
Mam go podpiętego, jako drugi. System mam na innym i ostatnio podczas uruchamiania komputera system nie mógł się do końca "załadować" słychać było tylko takie piski, jakby właśnie głowica zdzierała talerz.
Dysk systemowy okazał się dobry, natomiast ten o którym będzie mowa okazał się uszkodzony.
Uruchomiłem komputer z pod Hirensa z podpiętym dyskiem tym uszkodzonym. Ciężko było odnaleźć dysk, ale udało się po dłuższym czasie, jedna z partycja była niedostępna, do drugiej dostęp ograniczony.
Zależało mi na danych z dysku, więc zapuściłem Victorie i wykrył mi bad sectory.
Programem HDAT2 naprawiłem bad sectory i dysk zaczął być normalnie widziany, co pozwoliło mi na skopiowanie danych.
W MHDD wyzerowałem dysk, oraz wykonałem remap dysku. Potem standardowe testy w HD tune, crystal disk, bad sectorów nie wykryto.
No ale niepokoi mnie SMART dysku a w zasadzie ilość sektorów realokowanych.
Dysk miałem od razu oddać na gwarancję, bo nie dało się uruchomić systemu, nie były widoczne partycje, ale zależało mi na danych, więc podjąłem próbę naprawy.
Teraz nie wiem czy dobrze zrobiłem, oddając na gwarancję, dysk mi odeślą z powrotem, że jest sprawny, z drugiej strony oddając z bad sectorami tez by mi wyzerowali i zremapowali dysk i oddali jako sprawny.
Jak myślicie, czy SMART tego dysku i liczba realokowanych sektorów może być brana pod uwagę przy gwarancji, czy mi jej w ogóle nie uwzględnią, ponieważ dysk jest sprawny? Pozostały mi ostatnie dwa miesiące gwarancji.
Oto smart dysku.
Zdjęcia, oraz wszelką grafikę dodajemy za pomocą opcji "Dodaj obrazek". Poprawiłem ale proszę zapamiętać i stosować. (gsm_virus)
Zanim przejdę do samego SMART-a chciałbym opisać zachowanie dysku.
Mam go podpiętego, jako drugi. System mam na innym i ostatnio podczas uruchamiania komputera system nie mógł się do końca "załadować" słychać było tylko takie piski, jakby właśnie głowica zdzierała talerz.
Dysk systemowy okazał się dobry, natomiast ten o którym będzie mowa okazał się uszkodzony.
Uruchomiłem komputer z pod Hirensa z podpiętym dyskiem tym uszkodzonym. Ciężko było odnaleźć dysk, ale udało się po dłuższym czasie, jedna z partycja była niedostępna, do drugiej dostęp ograniczony.
Zależało mi na danych z dysku, więc zapuściłem Victorie i wykrył mi bad sectory.
Programem HDAT2 naprawiłem bad sectory i dysk zaczął być normalnie widziany, co pozwoliło mi na skopiowanie danych.
W MHDD wyzerowałem dysk, oraz wykonałem remap dysku. Potem standardowe testy w HD tune, crystal disk, bad sectorów nie wykryto.
No ale niepokoi mnie SMART dysku a w zasadzie ilość sektorów realokowanych.
Dysk miałem od razu oddać na gwarancję, bo nie dało się uruchomić systemu, nie były widoczne partycje, ale zależało mi na danych, więc podjąłem próbę naprawy.
Teraz nie wiem czy dobrze zrobiłem, oddając na gwarancję, dysk mi odeślą z powrotem, że jest sprawny, z drugiej strony oddając z bad sectorami tez by mi wyzerowali i zremapowali dysk i oddali jako sprawny.
Jak myślicie, czy SMART tego dysku i liczba realokowanych sektorów może być brana pod uwagę przy gwarancji, czy mi jej w ogóle nie uwzględnią, ponieważ dysk jest sprawny? Pozostały mi ostatnie dwa miesiące gwarancji.
Oto smart dysku.
Zdjęcia, oraz wszelką grafikę dodajemy za pomocą opcji "Dodaj obrazek". Poprawiłem ale proszę zapamiętać i stosować. (gsm_virus)