logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Łączenie sygnału stereo do mono bez strat jakości

Sloik255 12 Mar 2011 22:44 3647 3
REKLAMA
  • #1 9269499
    Sloik255
    Poziom 10  
    Posty: 29
    Wijacie :)
    Pewnie źle wybrałem dział, ale do serwisu to się raczej nie nadawało. Szukałem odpowiedzi i zrezygnowałem po paru godzinach (liczba wyników +3000).

    Otóż pytanie mam chyba teoretyczne, choć za konkretne odpowiedzi się nie pogniewam.
    Łącząc sygnał stereo do mono sygnał traci na jakości. Z tego co wiem wynika to ze zjawiska nakładania się fal (interferencja fal). Objawia się to stratą jakości, przytłumieniem pewnych częstotliwości (głównie wyższych) i pomniejszeniem sceny (przynajmniej u mnie).
    Sygnały łączę po prostu stykając lub przez rezystory szeregowe (różne wartości). Zawsze dźwięk się pogarsza choć w niektórych piosenkach jest to niewyczuwalne właściwie.

    Czy jest jakaś możliwość łączenia sygnału stereo bez strat na jakości lub przynajmniej z mniejszymi stratami?

    Dziękuję i pozdrawiam :)
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 9269527
    Niuniek_84
    Poziom 23  
    Posty: 742
    Pomógł: 36
    Ocena: 102
    Jeśli robisz przez zwarcie L i P - to sygnały nakładają się na siebie, w przypadku różnicy obu ścieżek, otrzymujesz fatalną jakość dźwięku.

    Można zastosować dwa potencjometry np. od 1k do 10k na próbę - jeden na prawy kanał, drugi na lewy kanał ... regulując znajdziesz złoty środek, gdzie dźwięk będzie słyszalny, bez zakłóceń. Ta metoda jednak jest bardzo amatorska.

    Jeśli ma być lepiej, trzeba zastosować mikser, który sumuje oba sygnały w jeden.
    Będzie tak jak piszesz ... pomniejszy się scena dźwiękowa i nastanie ogólne przyciemnienie dźwięku.

    Jednak jest to najlepsze rozwiązanie.

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 9269589
    kaem
    Poziom 29  
    Posty: 2611
    Pomógł: 66
    Ocena: 294
    To w mono mamy jakąś scenę?
    Prawidłowo zrealizowane nagranie stereofoniczne powinno być kompatybilne z monofonią uzyskaną przez zsumowanie obu kanałów. Lepiej radzi sobie z monofonizacją nagranie ze stereofonią natężeniową, gorzej ze stereofonią fazową. Najgorzej, jeżeli monofonizowane nagranie stereofoniczne pochodzi z analogowego magnetofonu odtwarzającego z błędem skosu głowicy - wtedy bez względu na sposób realizacji nagrania (nawet na nagraniu monofonicznym) pojawią się przesunięcia fazowe między kanałami i spadek poziomu wysokich tonów.
    Ciekawostka: amerykańskie stacje radiowe nadające na falach średnich (a więc w mono) otrzymują od wytwórni płytowych nagrania już zmiksowane monofonicznie, a więc wolne od ewentualnych strat jakościowych powstałych po monofonizacji nagrania stereo.
  • #4 9269687
    Sloik255
    Poziom 10  
    Posty: 29
    Słucham głównie starej muzyki. Nagrania beatlesów z pierwszych płyt brzmią fatalnie w mono.
    Nowe nagrania i owszem brzmią nieźle, ale mimo to nie tak jak powinny.
    Słuchając radia FM przy mono mam również stratę. To znaczy, ze nowości są również nieprawidłowo zrealizowane?
    Dzięki za odpowiedź rozjaśnia mi się w głowie.

    Pytanie brzmiało jak pozbyć się tego efektu. ;]

    Edit:
    Przepraszam nie zauważyłem pierwszej odpowiedzi. Jeśli dźwięk łączy się w moim rozwiązaniu przez przedwzmacniaczem to zrobiłem wszystko co mogłem?
    Szkoda, ale teraz wiem na pewno.
    Pozostaje jeszcze sprawa elektroniki cyfrowej i ewentualnie wcześniejsza obróbka plików muzycznych na komputerze. Czy w tych zakresach da się coś poprawić?
    Ale to już czysto teoretycznie - nie znam się na cyfrze, a obrabianie x*10^20 piosenek odpada ;)
REKLAMA