Witam
Mam junkersa WRP 250-8KG (hydrobateria) [10 lat]
Ostatnio zauważyłem że ma coraz większe kłopoty z zapaleniem głównego palnika. Pomocniczy się zapala "od razu" natomiast główny czeka nie wiadomo na co (iskrownik strzela).
Wyczytałem już że powinienem przeczyścić (na pewno nie zaszkodzi) elektrodę jonizującą. Nie wiem jednak jak/czym ją wyczyścić. Czy delikatnym papierem ściernym czy może jakimś płynem (oczywiście po zdemontowaniu elektrody).
Zastanawiam się czy papierem ściernym nie zniszczę elektrody? Czy to jest jednolity "drut", czy jest jednak czymś powleczony tworząc podczas ogrzewania różnice potencjałów a intensywne tarcie papierem zniszczy tą powłokę?
Druga rzecz: jak już wyjmę tą elektrodę to może coś jeszcze bym przeczyścił.
I tu kolejne pytanie: Jakie czynności wykonać by dokonać "konserwacji piecyka"? Jak i czym? (pomijam odkurzanie wnętrza bez demontażu czegokolwiek - to naturalne)?.
Mam junkersa WRP 250-8KG (hydrobateria) [10 lat]
Ostatnio zauważyłem że ma coraz większe kłopoty z zapaleniem głównego palnika. Pomocniczy się zapala "od razu" natomiast główny czeka nie wiadomo na co (iskrownik strzela).
Wyczytałem już że powinienem przeczyścić (na pewno nie zaszkodzi) elektrodę jonizującą. Nie wiem jednak jak/czym ją wyczyścić. Czy delikatnym papierem ściernym czy może jakimś płynem (oczywiście po zdemontowaniu elektrody).
Zastanawiam się czy papierem ściernym nie zniszczę elektrody? Czy to jest jednolity "drut", czy jest jednak czymś powleczony tworząc podczas ogrzewania różnice potencjałów a intensywne tarcie papierem zniszczy tą powłokę?
Druga rzecz: jak już wyjmę tą elektrodę to może coś jeszcze bym przeczyścił.
I tu kolejne pytanie: Jakie czynności wykonać by dokonać "konserwacji piecyka"? Jak i czym? (pomijam odkurzanie wnętrza bez demontażu czegokolwiek - to naturalne)?.