Witam.
Mam pewien problem z instalacją gazową w moim Audi.
Silnik który siedzi w Aucie to 2.3E na mechanicznym wtrysku. Poprzedni właściciel zamontował do niego instalacje gazową ze śrubką na wężu dolotowym. Mimo to, przełącznik gazu ma trzy pozycje - pb, auto, gas.
Tematu pb i gas tłumaczyć nie trzeba. W przypadku ustawienia trybu na "auto", przekręcam kluczyk, słyszę pompę paliwa, auto odpala i po krótkiej chwili wskakuje na gaz. Czy da się to zmodyfikować, by przełączało się później?
Druga sprawa. Auto mam wrażenie, przelewa się odrobinę na gazie. Gdy jeżdżę na PB, auto nie ma problemów, falowania obrotów, problemów z odpaleniem, wszystko jest okej. Jeśli przełączę się na gaz przy ok. 60 stopniach temp silnika, przełącza się poprawnie i pracuje, jednakże, czuć w okolicach 2.500 obr słabnięcie. Poniżej i powyżej auto jedzie równo, przy 2.500 obr potrafi "zamulić" na chwilę by zaraz wyskoczyć do przodu. Minimalnie, ale czuć. Inaczej ma się sprawa, gdy przełączę go na gas wcześniej. Gdy zrobię to w przeciągu kilku chwil od odpalenia, auto gaśnie. Po prostu. Spadają obroty i kaput. Gdy zrobię to w okolicach 30-40 stopni, auto przy przełączaniu szarpnie i jest mocno ospałe do czasu rozgrzania. Dodatkowo - na postoju, na wolnych obrotach wszystko jest okej, spaliny są praktycznie bezwonne. Po przygazowaniu do około 2.500 obr lub więcej, wyraźnie czuć zapach gazu.
Gdzie szukać problemu. Czy to membrany są zużyte że "nierówno" dawkuje? Czy po prostu trzeba przykręcić nieco kurek na wężu dolotowym? Czy to normalne, że auto zimne po przełączeniu na gas gaśnie? Jest to moje pierwsze auto z gazownią i chciałbym mniej więcej się zorientować, co dalej.
Mam pewien problem z instalacją gazową w moim Audi.
Silnik który siedzi w Aucie to 2.3E na mechanicznym wtrysku. Poprzedni właściciel zamontował do niego instalacje gazową ze śrubką na wężu dolotowym. Mimo to, przełącznik gazu ma trzy pozycje - pb, auto, gas.
Tematu pb i gas tłumaczyć nie trzeba. W przypadku ustawienia trybu na "auto", przekręcam kluczyk, słyszę pompę paliwa, auto odpala i po krótkiej chwili wskakuje na gaz. Czy da się to zmodyfikować, by przełączało się później?
Druga sprawa. Auto mam wrażenie, przelewa się odrobinę na gazie. Gdy jeżdżę na PB, auto nie ma problemów, falowania obrotów, problemów z odpaleniem, wszystko jest okej. Jeśli przełączę się na gaz przy ok. 60 stopniach temp silnika, przełącza się poprawnie i pracuje, jednakże, czuć w okolicach 2.500 obr słabnięcie. Poniżej i powyżej auto jedzie równo, przy 2.500 obr potrafi "zamulić" na chwilę by zaraz wyskoczyć do przodu. Minimalnie, ale czuć. Inaczej ma się sprawa, gdy przełączę go na gas wcześniej. Gdy zrobię to w przeciągu kilku chwil od odpalenia, auto gaśnie. Po prostu. Spadają obroty i kaput. Gdy zrobię to w okolicach 30-40 stopni, auto przy przełączaniu szarpnie i jest mocno ospałe do czasu rozgrzania. Dodatkowo - na postoju, na wolnych obrotach wszystko jest okej, spaliny są praktycznie bezwonne. Po przygazowaniu do około 2.500 obr lub więcej, wyraźnie czuć zapach gazu.
Gdzie szukać problemu. Czy to membrany są zużyte że "nierówno" dawkuje? Czy po prostu trzeba przykręcić nieco kurek na wężu dolotowym? Czy to normalne, że auto zimne po przełączeniu na gas gaśnie? Jest to moje pierwsze auto z gazownią i chciałbym mniej więcej się zorientować, co dalej.