Zależy do czego wartościowego - jeśli chodzi o elektronikę to licz trafopowielacz do zabawek wysokiego napięcia, ew. czasami transformator zasilający sieciowy, no i drobnica typu przyciski, opto oraz drut nawojowy.
Same kineskopy to naprawdę różnie - część lubi znacznie sypać (dosyć dziwna sprawa bo zamiast zapaść się, sypią wokoło drobnymi ostrymi odłamkami) a część zapada się do środka - najlepiej jak poradził kolega - pierw okolice działa elektronowego rozszczelnij (najlepiej prętem zbijając jak najbliżej nóżek wyprowadzeń lampy kineskopowej), dzięki temu nie nastąpi posypanie odłamkami, ale lepiej tego nie robić bo można rozebrać śrubokrętem/kluczem bez produkowania skażenia luminoforem.
Najlepiej zrobić tak: rozebrać jak przy serwisówce, wymontować to co się przyda, z powrotem zamknąć obudowę i oddać na elektro-recykling.