Koledzy otóż posiadam auto, jak w temacie tj. BMW e36 z silniczkiem 2.0 M50b20, miałem niesprawną chłodnicę i wymieniłem na drugą. Dodam, że z powodu braku możliwości zakupienia podkładki pod śrubę spustową w bloku nie zlałem całego płynu chłodniczego, tylko tyle co z chłodnicy i tyle co wyleciało z węży. Złożyłem drugą, dolałem płynu pod korek, poczekałem aż opadnie, podałem znowu i niby układ jest samo-odpowietrzający się, ale u mnie po ponad 70km nadal górny wąż jest miękki i wybija mi cały czas płyn tym korkiem od odpowietrzania. Gdyby nie objawy miękkiego węża, wybijania płynu i długiego przełączania na gaz nie byłoby zauważalnych "defektów" Bo auto normalnie się nagrzewa, łapie temperaturę i trzyma w pionie tylko teraz pytanie, czy jeżdżenie na tak zapowietrzonym układzie nie grozi wydmuchaniem uszczelki pod głowicą? Proszę o jakieś porady, jak teraz najlepiej odpowietrzyć ten układ, żeby było dobrze.