Istnieją, ale... Nie są przeznaczone do zdalnego sterowania.
Częstotliwości są regulowane prawnie i takie urządzenie nadawczo-odbiorcze powinno mieć homologację.
Bawiąc się zabawkami na paśmie 433MHz możesz się bardzo szybko nieprzyjemnie rozczarować. Wchodzenie na obce pasma jest bardzo nie lubiane i ma wielu wrogów, którzy bez wahania napuszczą na ciebie odpowiednie służby. A wtedy opłaty będą takie, że bardziej się opłaca kupić sprzęt "full wypas" ale legalny.
Szczególnie przodują w tym krótkofalowcy, którzy bardzo nie lubią zakłóceń na swoim paśmie i potrafią tropić delikwenta niczym sfora psów. A mają sprzęt, przy którym dowiedzą się nawet w którym pokoju siedzisz.
Poza tym nie jesteś w stanie domowymi sposobami, bez sprzętu pomiarowego wielokrotnie droższego niż gotowy nadajnik z odbiornikiem, poprawnie zestroić takiego układu. A to już przełoży się na jego funkcjonalność i zasięg oraz emitowane zakłócenia na sąsiednie pasma.
Masz do wyboru - wydać ponad 30zł na części i narzedzia, zbudować sobie nadajnik i bawić się nim w strachu, że zaraz panowie w garniturach zapukają do drzwi. Albo kupić za 30zł całą, legalną, zestrojoną i działającą zabawkę z nadajnikiem w ładnej obudowie.
Taniej to nie wyjdzie w domowym wyrobie, bo trzeba kupić bardzo precyzyjne części o wysokiej tolerancji, a takie są drogie. A nawet to, razem ze schematem nie gwarantuje prawidłowego działania.
Obecnie nadajniki do zdalnego sterowania budują głównie zapaleńcy, którym zależy na doświadczeniu i nie liczą się z kosztami.
Dla normalnych ludzi kupno gotowej aparatury jest po prostu najlepszą, najtańszą i najbezpieczniejszą opcją.
Poza tym, pasmo 27MHz jako pasmo ogólnodostępne, jest taka zaśmiecone, że nawet gotowe zabawki potrafią na nim nie działać lub działać w bardzo ograniczonym zasięgu. A nawet działać bez pomocy nadajnika.
Wystarczy pamiętać, że po tym pasmie idzie np. CB-radio.
W robotyce czy modelarstwie korzysta się z pasm 35MHz (wyłącznie latające) 40MHz (pływające i lądowe) oraz 2,4GHz (cyfrowe - wszystkie).
Jeżeli ma to być poważny projekt, to zapomnij o 27MHz i kup gotowy zestaw modelarski, najlepiej 2,4GHz (200-300zł można dostać proste zestawy).
Do tego regulatory do silników i serwa. Albo zbuduj profesjonalny układ w zgodzie z przepisami i poddaj go homologacji - ale koszt będzie bardzo wysoki + wymagana wiedza.
Jeżeli tylko domowa zabawka - rozpruj inną zabawkę. Na tzw. Pchlim Targu można bardzo często znaleźć popsute zabawki za przysłowiowe grosze - np. ze spalonym silnikiem. Albo same nadajniki z odbiornikami.