Witam,
Przepraszam, że odkopuje temat ale mam podobny problem i nie chciałem zakładać dodatkowego tematu.
Posiadam Opla Corsę z 2000r. wyposażonego w radio Philips car 400 (jak w temacie), wczorajszego dnia rozkrecalem kolumne kierownicy by dostac sie do pierscienia z blaszkami gdyz nie dziala mi klakson, wiec rozłączylem klemy od akumulatora by mi nagle poducha nie wystrzelila albo i dwie, po złozeniu wszystkiego do kupy zauwazylem ze TID sie zresetował, uznalem to za normalna rzecz jesli nie bylo napięcia, ustawilem date po czym chcialem przekrecic kluczyk w stacyjce i wszystko sie znow zresetowało (data na TIDZIE). podniosłem maske i poszedlem zobaczyć połączenie z akumulatorem, okazalo sie ze urwany jest kabelek połączony z karoserią brakowało oczka i cały przewód trzymal sie ''na wcisk'' w zardzewiałej srubie. Szybko wiec nabylem nowy przewód z oczkami i podmienilem ten zerwany przyłączając mase w innym miejscu. Samochód odpalil jednak radio po odszukaniu stacji i ponownym nastawieniu TID'a w ogole nie ma podświetlenia chociaz działa jak nowe...
Przycisk ON/OFF jest podświetlony do momentu włączenia radia, nastepnie wszystko gaśnie i ciemno jak w d... eh.
Szukalem w necie rozwiązania problemu jednak wszystkie tematy z podobnymi problemami nie mają opisu rozwiązania, badz sie nagle urywają...
dzis wyjąłem radio rozkrecilem je, jednak nie widze zadnych dziwnie wyglądających widoków.
czy ktoś moze oferować pomoc i nakierować na prawidłowy tor w naprawie tego podświetlenia?
bezpieczniki sprawdzone- całe.
ścieżki ładne nie są zalane,
Zimne luty? czy są możliwe i gdzie szukać ? przy połączeniu gniazda z płytką ich nie było.