Przeczytałem ostatnio większość postów dotyczących problemu pt "dobre stereo
czy słabszy dźwięk ale za to w KD." Ponieważ Mój wzmacniacz nie ma wejścia Pre-In i nie widzę sensu wywalania kilku tyś w amplituner który tak na prawdę miałby obsłużyć tylko satelitki do samych efektów, zastanawiam sie nad innym rozwiązaniem. Dla mnie "centrum multimedialnym" jest komp, pomyślałem więc o tym czy nie można by podzielić sygnału bezpośrednio z karty dźwiękowej 5.1, tak aby:
- sygnał na głośniki frontowe z karty poszedł na wzmacniacz (tak jak to jest teraz) -nie będzie więc żadnej straty jakości (a po zmianie kolumn tylko lepiej).
- sygnał na satelitki poszedł bezpośrednio z wyjścia karty muzycznej "satelitek" na amplituner.
- subwoofer aktywny będzie "napędzany" albo z sygnału karty dźwiękowej, albo z wyjścia gniazda słuchawek ze wzmacniacza
Co prawda w tym zestawie nie ma głośnika centralnego (nie wiem czy jak bym go podłączył do amplitunera to czy bez rozdzielenia sygnału z "frontu" z karty dźwiękowej który idzie na wzmacniacz coś tam zagra (na podstawie sygnału dla satelitek?).
wg mnie wady systemu:
- mocno "kombinowany" system i pasuje tylko do podpięcia do kompa (gdzie z karty muzycznej wychodzi już zdekodowany dźwięk na poszczególne sekcje).
- więcej "kabelkologii" żeby to jakoś spiąć
- wymagany jest komp jako źródło AV (z odtwarzaczami BR to nie przejdzie)
zalety:
- niski nakład finansowy (można kupić tani używany ampli bo i tak sygnał jest dekodowany przez kompa)
- nadal ładnie gra w stereo bez kombinowania z Pre-Out (czyli wymiany wzmacniacza na model z Pre-In i drogiego amplitunera z Pre-Out)
- nie trzeba kombinować z ustawieniami głośności między trybem stereo a KD (po prostu wszystko jest pod "kliknięcie" myszką.
Ciekawy jestem Waszego zdania jak to widzicie taką "prowizorkę"
czy słabszy dźwięk ale za to w KD." Ponieważ Mój wzmacniacz nie ma wejścia Pre-In i nie widzę sensu wywalania kilku tyś w amplituner który tak na prawdę miałby obsłużyć tylko satelitki do samych efektów, zastanawiam sie nad innym rozwiązaniem. Dla mnie "centrum multimedialnym" jest komp, pomyślałem więc o tym czy nie można by podzielić sygnału bezpośrednio z karty dźwiękowej 5.1, tak aby:
- sygnał na głośniki frontowe z karty poszedł na wzmacniacz (tak jak to jest teraz) -nie będzie więc żadnej straty jakości (a po zmianie kolumn tylko lepiej).
- sygnał na satelitki poszedł bezpośrednio z wyjścia karty muzycznej "satelitek" na amplituner.
- subwoofer aktywny będzie "napędzany" albo z sygnału karty dźwiękowej, albo z wyjścia gniazda słuchawek ze wzmacniacza
Co prawda w tym zestawie nie ma głośnika centralnego (nie wiem czy jak bym go podłączył do amplitunera to czy bez rozdzielenia sygnału z "frontu" z karty dźwiękowej który idzie na wzmacniacz coś tam zagra (na podstawie sygnału dla satelitek?).
wg mnie wady systemu:
- mocno "kombinowany" system i pasuje tylko do podpięcia do kompa (gdzie z karty muzycznej wychodzi już zdekodowany dźwięk na poszczególne sekcje).
- więcej "kabelkologii" żeby to jakoś spiąć
- wymagany jest komp jako źródło AV (z odtwarzaczami BR to nie przejdzie)
zalety:
- niski nakład finansowy (można kupić tani używany ampli bo i tak sygnał jest dekodowany przez kompa)
- nadal ładnie gra w stereo bez kombinowania z Pre-Out (czyli wymiany wzmacniacza na model z Pre-In i drogiego amplitunera z Pre-Out)
- nie trzeba kombinować z ustawieniami głośności między trybem stereo a KD (po prostu wszystko jest pod "kliknięcie" myszką.
Ciekawy jestem Waszego zdania jak to widzicie taką "prowizorkę"