Witam.
Jestem kompletnie zielony w tym temacie. Niedawno pojawił mi się komunikat avasta o wykryciu zagrożenia w postaci pliku: system32\DRIVERS\tm i coś dalej. Nie podał pełnej ścieżki, tylko od "system", bez dysku. Prosił o zgodę na przekazanie do laboratorium. Opcja usuń niczym nie skutkowała. Znalazłem w necie informację, że to może być rootkit. Ściągnąłem Gmera i przeszukałem komputer. Znalazło rootkita, loga załączam. Próbowałem to usunąć avengerem, ale po restarcie w gmerze jest to samo, a w avengerze pojawia się informacja, że ścieżka jest zła i plik nie istnieje. Niedawno pojawił mi się nowy dysk Q nie mam pojęcia skąd. Nie mogę go otworzyć, "odmowa dostępu". Nie ma żadnych innych objawów coby cokolwiek się z systemem działo.
Znalazłem w plikach w gmerze lokalizację tego pliku system32\... który podawał avast i usunąłem (był na dysku c, przy czym DRIVERS było tam napisane małymi literami, to wygląda tak, jakbym na Q miał kopię c i d, bo są tam programy z tych dysków, ale tylko w gmerze, w moim komputrze pokazuje mi, że Q jest pusty). Od tej pory avast siedzi cicho, a pliku nie ma w gmerze w możliwych do usunięcia, tak samo zresztą jak tych dwóch z folderu 140061 z loga, które usunąłem a gmer nadal je wykrywa. Skanowanie avastem niczego nie wykryło. Mam Windowsa 7.
Proszę o pomoc i sugestie krok po kroku co z tym fantem zrobić, bo nie mam pojęcia...
Jestem kompletnie zielony w tym temacie. Niedawno pojawił mi się komunikat avasta o wykryciu zagrożenia w postaci pliku: system32\DRIVERS\tm i coś dalej. Nie podał pełnej ścieżki, tylko od "system", bez dysku. Prosił o zgodę na przekazanie do laboratorium. Opcja usuń niczym nie skutkowała. Znalazłem w necie informację, że to może być rootkit. Ściągnąłem Gmera i przeszukałem komputer. Znalazło rootkita, loga załączam. Próbowałem to usunąć avengerem, ale po restarcie w gmerze jest to samo, a w avengerze pojawia się informacja, że ścieżka jest zła i plik nie istnieje. Niedawno pojawił mi się nowy dysk Q nie mam pojęcia skąd. Nie mogę go otworzyć, "odmowa dostępu". Nie ma żadnych innych objawów coby cokolwiek się z systemem działo.
Znalazłem w plikach w gmerze lokalizację tego pliku system32\... który podawał avast i usunąłem (był na dysku c, przy czym DRIVERS było tam napisane małymi literami, to wygląda tak, jakbym na Q miał kopię c i d, bo są tam programy z tych dysków, ale tylko w gmerze, w moim komputrze pokazuje mi, że Q jest pusty). Od tej pory avast siedzi cicho, a pliku nie ma w gmerze w możliwych do usunięcia, tak samo zresztą jak tych dwóch z folderu 140061 z loga, które usunąłem a gmer nadal je wykrywa. Skanowanie avastem niczego nie wykryło. Mam Windowsa 7.
Proszę o pomoc i sugestie krok po kroku co z tym fantem zrobić, bo nie mam pojęcia...