Witam
Jest problem z Sony Ericssonem T230. Otóż, sprawa wygląda tak, że kiedyś(jakieś ok. 2 lata temu chyba) przyszła na niego wiadomość i od tego momentu zaczęły się problemy. Później jeszcze mogła się do niego dostać wilgoć. Ale został rozłożony i wysuszony. Jeszcze jakiś czas temu, gdy telefon był wyłączony i chciało się go włączyć, naciskało się klawisz, czekało chwilę(wszystko normalnie), telefon się włączał. Wchodziło się w menu, we wiadomości, odszukiwało wiadomość i w tym momencie telefon sam się wyłączał. A na dzień dzisiejszy nie chce się włączyć w ogóle.
Nie ma zatem mowy o podłączaniu pod PC-ta i używaniu PC suite`a.
Jak sądzicie, "trup"? A może jeszcze ożyje, tylko trzeba coś wymienić?
Liczę się oczywiście z tym, że naprawa może być nieopłacalna.
Pozdrawiam
Jest problem z Sony Ericssonem T230. Otóż, sprawa wygląda tak, że kiedyś(jakieś ok. 2 lata temu chyba) przyszła na niego wiadomość i od tego momentu zaczęły się problemy. Później jeszcze mogła się do niego dostać wilgoć. Ale został rozłożony i wysuszony. Jeszcze jakiś czas temu, gdy telefon był wyłączony i chciało się go włączyć, naciskało się klawisz, czekało chwilę(wszystko normalnie), telefon się włączał. Wchodziło się w menu, we wiadomości, odszukiwało wiadomość i w tym momencie telefon sam się wyłączał. A na dzień dzisiejszy nie chce się włączyć w ogóle.
Nie ma zatem mowy o podłączaniu pod PC-ta i używaniu PC suite`a.
Jak sądzicie, "trup"? A może jeszcze ożyje, tylko trzeba coś wymienić?
Liczę się oczywiście z tym, że naprawa może być nieopłacalna.
Pozdrawiam