Mam taki dość dziwny problem.
Posiadam głośniki Creative Gigaworks ProGammer G500.
Mają one jakieś 4-5 lat. Ale dalej warte są jakieś 500-600zł gdybym chciał takie kupić a nie naprawiać.
Jakiś czas temu moje głośniki doznały samoistnie takiej usterki, że po paru godzinach użytkowania (może nic nie grać, wystarczy że są włączone) głośniki się same wyłączają i nie można ich już ponownie włączyć. Dopiero po wyjęciu z kontaktu i odczekaniu paru godzin.
W serwisie elektronicznym w Kielcach od razu powiedzieli, że się nie da naprawić.
Dałem kumplowi elektronikowi. Szukał parę dni, gdyż samo testowanie czy usterka została naprawiona musi trwać jakieś 6-8godzin. Znalazł jakiś uszkodzony kondensator. Wymienił. Było dobrze przez tydzień czasu. Po tygodniu problem powrócił. Dałem do niego ponownie. Wymienił znów ten kondensator i coś przy sterowaniu mocą. Znowu tydzień czasu jest ok, a po tygodniu problem powraca. Kumpel nie chce już się tego podjąć. Mówi, że albo uszkodzone jest coś w sterowaniu, a tego się nie da naprawić bo części nie typowe, albo w układzie który mierzy temperaturę.
Dzwoniłem do innego kumpla elektronika - on mówi, że wszystko da się naprawić, a jak jakaś część nietypowa to można zastąpić. Tyle, że on jest w Warszawie i w Kielcach jest raz na ruski rok. Mówi, że to pierdółka i że da się naprawić.
Jeżeli to jest rzeczywiście pierdółka to czy ktoś z Kielc lub okolic mógłby się tego podjąć? Jestem gotów zapłacić nawet i 150-200zł ale aby głośniki działały niż płacić 500-600zł za nowe.
Nie jestem pewien czy dobre podkategorie forum wybrałem. Mam nadzieje że tak.
Posiadam głośniki Creative Gigaworks ProGammer G500.
Mają one jakieś 4-5 lat. Ale dalej warte są jakieś 500-600zł gdybym chciał takie kupić a nie naprawiać.
Jakiś czas temu moje głośniki doznały samoistnie takiej usterki, że po paru godzinach użytkowania (może nic nie grać, wystarczy że są włączone) głośniki się same wyłączają i nie można ich już ponownie włączyć. Dopiero po wyjęciu z kontaktu i odczekaniu paru godzin.
W serwisie elektronicznym w Kielcach od razu powiedzieli, że się nie da naprawić.
Dałem kumplowi elektronikowi. Szukał parę dni, gdyż samo testowanie czy usterka została naprawiona musi trwać jakieś 6-8godzin. Znalazł jakiś uszkodzony kondensator. Wymienił. Było dobrze przez tydzień czasu. Po tygodniu problem powrócił. Dałem do niego ponownie. Wymienił znów ten kondensator i coś przy sterowaniu mocą. Znowu tydzień czasu jest ok, a po tygodniu problem powraca. Kumpel nie chce już się tego podjąć. Mówi, że albo uszkodzone jest coś w sterowaniu, a tego się nie da naprawić bo części nie typowe, albo w układzie który mierzy temperaturę.
Dzwoniłem do innego kumpla elektronika - on mówi, że wszystko da się naprawić, a jak jakaś część nietypowa to można zastąpić. Tyle, że on jest w Warszawie i w Kielcach jest raz na ruski rok. Mówi, że to pierdółka i że da się naprawić.
Jeżeli to jest rzeczywiście pierdółka to czy ktoś z Kielc lub okolic mógłby się tego podjąć? Jestem gotów zapłacić nawet i 150-200zł ale aby głośniki działały niż płacić 500-600zł za nowe.
Nie jestem pewien czy dobre podkategorie forum wybrałem. Mam nadzieje że tak.