Witam,
otóż posiadam wzmacniacz jak w temacie na tranzystorach D2083 B1383. Słuchłem cicho radia i nagle w głośnigach zaczęło buczeć i zanikać dzwięk. Zaczął "pstykać" przekaźnik w zasilaczu i wzmacniacz wyłączył się. Spaliło jeden bezpiecznik w zasilaczu. Wymieniłem ten bezpiecznik i podłączyłem wzmacniacz do prądu bez głośników.."pstykanie"...błysk...bezpiecznik znowu spalony. Przy próbie właczania z podłączonymi głośnikami chwile "popstyka" i wzmacniacz sie wyłącza, tzn swieci sie czerwona dioda, przy probie włączenie bez głośników nie "pstyka" i odrazu zapala sie dioda na czerwono. Czy ktoś może pomóc? Prawdopodobnie spalone tranzystory mocy, czy coś jeszcze mogło sie spalić?
Pozdrawiam i dziekuje za pomoc
SchematAby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
otóż posiadam wzmacniacz jak w temacie na tranzystorach D2083 B1383. Słuchłem cicho radia i nagle w głośnigach zaczęło buczeć i zanikać dzwięk. Zaczął "pstykać" przekaźnik w zasilaczu i wzmacniacz wyłączył się. Spaliło jeden bezpiecznik w zasilaczu. Wymieniłem ten bezpiecznik i podłączyłem wzmacniacz do prądu bez głośników.."pstykanie"...błysk...bezpiecznik znowu spalony. Przy próbie właczania z podłączonymi głośnikami chwile "popstyka" i wzmacniacz sie wyłącza, tzn swieci sie czerwona dioda, przy probie włączenie bez głośników nie "pstyka" i odrazu zapala sie dioda na czerwono. Czy ktoś może pomóc? Prawdopodobnie spalone tranzystory mocy, czy coś jeszcze mogło sie spalić?
Pozdrawiam i dziekuje za pomoc
SchematAby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany