Dziś podłączałem tę centralę do siłowników Wingo WG-4000. Skasowałem pamięć centrali (procedura zgodnie z instrukcją). Zmostkowałem z 17 do 19,20,21. Resztę zostawiłem niepodłączoną. Z tego co czytam te dwa ostatnie wejścia są "normalnie otwarte", a te trzy normalie zamknięte, czyli rozumiem, że symuluję tak, jakby fotokomórki na siebie świeciły nieprzerwanie.
Wcisnąłem przycisk PP (aby sterownik nauczył się automatycznego poszukiwania zatrzymań) no i klapa. Działa w cały świat. Rusza skrzydłami (na początku jest krótkie otwarcie i zamknięcie siłowników M2, M1), potem niby otwiera się do końca oboma skrzydłami i w tym momencie jeden z przekaźników cyka (tak jakby coś chciał a nie mógł) i nic... W/g instrukcji powinna powrócić i znaleźć moment zamknięcia bramy. Muszę przerwać procedurę przyciskiem ALT bo nic się potem nie dzieje...
Co tu jest nie tak? Jeden z rezystorów się grzeje (opisałem na zdjęciu).
Próbowałem zmieniać jej funkcję amperometryczną (włączałem, ustawiałem mniejszą czułość itd..). Nic się nie zmienia. Wygląda to tak, jakby pomiar natężenia prądu nie działał prawidłowo. Siadł LM324? Widzę tam parę scalaczków na płytce.
Nie mam fotokomórek. Może być to problem braku foto?