Od wczoraj mam problem z lodowanie się do WINDOWSa. Miałem co jakiś czas komunikat FAN ERROR, ale komputer się uruchamiał. OD wczoraj włączam komputer i w momencie pojawiania się logo i okna WINDOWS XP, widać go jak za mgłą i stoi. Nie ładuje się dalej. Ponowne uruchomienie, wejście w tryb awaryjny z wierszem lub bez, raz wchodzi a raz nie. Gdy już wejdzie, wszystko jest: partycje, pliki, itp, robię restart i WINDOWS się za ładuję normalnie. Ponowny restart znowu albo zadziała, albo nie i tak w kółko. Ktoś może mi pomóc z tym problemem???!!!