Witam!
Dwa miesiące temu kupiłam komputer przez internet:
Nazwa płyty głównej: Asus P5G41T-M LX3 (1 PCI, 2 PCI-E x1, 1 PCI-E x16, 2 DDR3 DIMM, Audio, Video, Gigabit LAN)
Typ procesora DualCore Intel Celeron E3400, 2600 MHz (13 x 200)
DIMM1: Nanya M2F4G64CB8HD5N-CG 4 GB DDR3-1333 DDR3 SDRAM (8-8-8-22 @ 609 MHz) (7-7-7-20 @ 533 MHz) (6-6-6-17 @ 457 MHz) (5-5-5-14 @ 380 MHz)
Dysk fizyczny: ST3750330SV (750 GB, SATA-II)
Karta wideo : NVIDIA GeForce GT 520 (1024 MB)
Monitor: BenQ G925HDA (Analog) [19" LCD] (N3B07213019)
Zasilacz: Akyga 550w
System operacyjny: Microsoft Windows XP Professional + Dodatek Service Pack 3
Już po dwóch tygodniach zaczęły się problemy z niebieskimi ekranami. Pierwszy wyskoczył przy oglądaniu filmu na you tube, a potem to już wyskakiwały różnie, nawet zaraz po włączeniu komputera, średnio kilka razy na dzień.
Komunikaty są różne, nie jest tak, że się powtarza jeden i ten sam.
Dość często powtarzają się:
"Page Fault In Non-Paged Area" oraz "Irql not less or equal "
Dodatkowy problem to przeglądarka Firefox (wersja 6.0.2). Dosyć regularnie sama mi się zamyka z komunikatem, że wystąpił błąd.
Antywirus - jaki by nie był, próbowałam Avast, Comodo i Kaspersky - też mi się sam regularnie wyłącza z komunikatem, że wystąpił błąd i program zostanie zamknięty.
Sterowniki mam najnowsze pobrane, nie wiem gdzie może leżeć problem.
Szukając rozwiązania na forach internetowych zresetowałam cały bios wyciągając baterię, cały system wgrałam na nowo - i dalej jest to samo.
Włączyłam więc skanowanie Memtestem i wynik mnie zaszokował ponad 300 tys. błędów, nie wiem co o tym sądzić, bo się na tym nie znam.
Tylko czy gdyby była uszkodzona pamięć RAM, to czy włączały by mi się jakiekolwiek gry? Tymczasem gry o dosyć sporych wymaganiach mi chodzą czasami i 3 godziny bez zarzutu, a czasem w ogóle nie chcą się włączyć - zresztą tak jak cała reszta.
Jak mogę się upewnić czy jest to fizyczne uszkodzenie sprzętu czy może tylko jakiś problem z ustawieniami czy oprogramowaniem?
Komputer jest na gwarancji, ale kupiłam go przez sklep internetowy i żeby go oddać do naprawy musiałabym go wysłać kurierem w obie strony na mój koszt, poza tym czas oczekiwania jest 28 dni, a w chwili obecnej nie mogę sobie pozwolić na tak długi czas bez komputera, bo do pracy potrzebuję.
Mogę jeszcze wrzuć szczegółowy raport z programy AIDA64, ale jest to mój pierwszy post i nie wiem czy tak długie pliki tu mogę wklejać.
Pozdrawiam i liczę, że ktoś pomoże w rozwiązaniu problemu.
Dwa miesiące temu kupiłam komputer przez internet:
Nazwa płyty głównej: Asus P5G41T-M LX3 (1 PCI, 2 PCI-E x1, 1 PCI-E x16, 2 DDR3 DIMM, Audio, Video, Gigabit LAN)
Typ procesora DualCore Intel Celeron E3400, 2600 MHz (13 x 200)
DIMM1: Nanya M2F4G64CB8HD5N-CG 4 GB DDR3-1333 DDR3 SDRAM (8-8-8-22 @ 609 MHz) (7-7-7-20 @ 533 MHz) (6-6-6-17 @ 457 MHz) (5-5-5-14 @ 380 MHz)
Dysk fizyczny: ST3750330SV (750 GB, SATA-II)
Karta wideo : NVIDIA GeForce GT 520 (1024 MB)
Monitor: BenQ G925HDA (Analog) [19" LCD] (N3B07213019)
Zasilacz: Akyga 550w
System operacyjny: Microsoft Windows XP Professional + Dodatek Service Pack 3
Już po dwóch tygodniach zaczęły się problemy z niebieskimi ekranami. Pierwszy wyskoczył przy oglądaniu filmu na you tube, a potem to już wyskakiwały różnie, nawet zaraz po włączeniu komputera, średnio kilka razy na dzień.
Komunikaty są różne, nie jest tak, że się powtarza jeden i ten sam.
Dość często powtarzają się:
"Page Fault In Non-Paged Area" oraz "Irql not less or equal "
Dodatkowy problem to przeglądarka Firefox (wersja 6.0.2). Dosyć regularnie sama mi się zamyka z komunikatem, że wystąpił błąd.
Antywirus - jaki by nie był, próbowałam Avast, Comodo i Kaspersky - też mi się sam regularnie wyłącza z komunikatem, że wystąpił błąd i program zostanie zamknięty.
Sterowniki mam najnowsze pobrane, nie wiem gdzie może leżeć problem.
Szukając rozwiązania na forach internetowych zresetowałam cały bios wyciągając baterię, cały system wgrałam na nowo - i dalej jest to samo.
Włączyłam więc skanowanie Memtestem i wynik mnie zaszokował ponad 300 tys. błędów, nie wiem co o tym sądzić, bo się na tym nie znam.
Tylko czy gdyby była uszkodzona pamięć RAM, to czy włączały by mi się jakiekolwiek gry? Tymczasem gry o dosyć sporych wymaganiach mi chodzą czasami i 3 godziny bez zarzutu, a czasem w ogóle nie chcą się włączyć - zresztą tak jak cała reszta.
Jak mogę się upewnić czy jest to fizyczne uszkodzenie sprzętu czy może tylko jakiś problem z ustawieniami czy oprogramowaniem?
Komputer jest na gwarancji, ale kupiłam go przez sklep internetowy i żeby go oddać do naprawy musiałabym go wysłać kurierem w obie strony na mój koszt, poza tym czas oczekiwania jest 28 dni, a w chwili obecnej nie mogę sobie pozwolić na tak długi czas bez komputera, bo do pracy potrzebuję.
Mogę jeszcze wrzuć szczegółowy raport z programy AIDA64, ale jest to mój pierwszy post i nie wiem czy tak długie pliki tu mogę wklejać.
Pozdrawiam i liczę, że ktoś pomoże w rozwiązaniu problemu.