Posiadam piec Termet 20 - 20 Kupiłem go używanego u poprzednika chodził przez rok i podobno nie było z nim kłopotów (na 100 % nie wiem) Po zamontowaniu instalator który robił centralne powiedział że porzedni właściciel miał źle podłączoną instalacje pompka była na powrocie a ma być na zasilaniu (nie wiem nie znam sie). Po zamontowaniu wszystkiego i sprawdzeniu szczelności przyszła pora na odpalenie pieca, nie stety nie udało się i trzeba było wezwać serwisanta. Serwisant przyszedł zmostkował kabelkiem kostke przy sterowniku (wzią 100 zł) i piec chodził sobie przez tydzień bez problemu. Po tym tygodniu piec nadal odpalał jak to ma być ale płomień był bardzo niski po przekręceniu na największe otwarcie nic się nie zmieniało, popytałem troche i się dowiedziałem że to iglica się zatarła, po małych kombinacjach przeczyszczeniu wszystkiego nic nie pomogło więc ktoś poradził żeby skrucić troche sprężynke, tak też zrobiono i piec chodził bardzo ładnie poza tym tylko że płomień gasł troche wolniej, ale po trzech dniach kiedy to wszystko było fajnie postanowiłem założyć przedni panel na piec, i zauważyłem że jak to zrobiłem płomień nadal jest niski, sciągam obudowe odpadam piec i jest wszystko git. To o co to do jasnej cholery chodzi. Co ma do tego kawałek blachy ?? Prosze o jakieś rady bo to jest chyba jakaś głupotka a serwisanta nie chce narazie wołać.