Witam
Mam taki problem jak w temacie. Ostatnio robiłem modernizację kompa ale przez 2 miesiące działał raczej normalnie. Moja specyfikacja sprzętowa:
Płyta główna: Gigabyte GA-945GCMX-s2
Procesor: Intel Core 2 Duo E4300 @1800MHz OC @2430MHz (9x270)
Zasilacz: OCZ StealthXStream2 500W (na gwarancji)
Cooler: Noctua NH-U9B SE2 (na gwarancji)
Karta graficzna: Gainward GeForce GTS 450 DDR5 512MB (na gwarancji)
Ram: 2x1GB Kingston PC2-5300 DDR II 667MHz Dual Channel (360 MHz FSB:DRAM 3:4)
System: Windows XP Home 32-bit Service Pack 3
Objawy są takie: Włączam kompa, startują oba wiatraki od coolera, oraz wentylator od grafiki, nagrywarka też załącza, dysk się włączy ale po chwili cichnie (domniemywam że by ruszył ale nawet bios się włącza) no i to wszystko, czarny ekran, brak sygnału z karty. Wyciągnąłem bateryjkę od biosu i poleciałem kupić nową, założyłem, brak zmiany. Po kolei wszystko zacząłem odłączać podzespoły, dysk, dvd, grafikę, czytnik kart - brak jakiejkolwiek reakcji. Po wyjęciu obu kości ram mam sygnał dźwiękowy z płyty: jednostajne długie pikania, co wg instrukcji od płyty oznacza awarię ramu (Continuous long beeps: DRAM error). Ale nie wiem czy czasem ten komunikat nie powinien być przy włożonych kościach no nie? Wkładałem też inną k. graficzną (sprawną), też bez zmian. Dodam że procek na takim chłodzeniu w stresie miał max 59 stopni. Jednak zauważyłem na płycie głównej na prawo od złącza PCI-E x16 jeden spuchnięty lekko kondensator. Po modernizacji kompa występowały też sporadycznie artefakty, co objawiało sie zawieszeniem całego kompa. Naliczyłem 4 takie sytuacje w ciągu 2 miesięcy i tylko w windowsie. W grach było wszystko ok. Dużo artefaktów za to miałem jak oglądałem filmy na YouTube, prawie każdy filmik był trochę deformowany. No i teraz mam dylemat co jest uszkodzone. Nie mam gdzie sprawdzić oddzielnie tych części bo niedawno się przeprowadziłem i znajomości brak
Mam taki problem jak w temacie. Ostatnio robiłem modernizację kompa ale przez 2 miesiące działał raczej normalnie. Moja specyfikacja sprzętowa:
Płyta główna: Gigabyte GA-945GCMX-s2
Procesor: Intel Core 2 Duo E4300 @1800MHz OC @2430MHz (9x270)
Zasilacz: OCZ StealthXStream2 500W (na gwarancji)
Cooler: Noctua NH-U9B SE2 (na gwarancji)
Karta graficzna: Gainward GeForce GTS 450 DDR5 512MB (na gwarancji)
Ram: 2x1GB Kingston PC2-5300 DDR II 667MHz Dual Channel (360 MHz FSB:DRAM 3:4)
System: Windows XP Home 32-bit Service Pack 3
Objawy są takie: Włączam kompa, startują oba wiatraki od coolera, oraz wentylator od grafiki, nagrywarka też załącza, dysk się włączy ale po chwili cichnie (domniemywam że by ruszył ale nawet bios się włącza) no i to wszystko, czarny ekran, brak sygnału z karty. Wyciągnąłem bateryjkę od biosu i poleciałem kupić nową, założyłem, brak zmiany. Po kolei wszystko zacząłem odłączać podzespoły, dysk, dvd, grafikę, czytnik kart - brak jakiejkolwiek reakcji. Po wyjęciu obu kości ram mam sygnał dźwiękowy z płyty: jednostajne długie pikania, co wg instrukcji od płyty oznacza awarię ramu (Continuous long beeps: DRAM error). Ale nie wiem czy czasem ten komunikat nie powinien być przy włożonych kościach no nie? Wkładałem też inną k. graficzną (sprawną), też bez zmian. Dodam że procek na takim chłodzeniu w stresie miał max 59 stopni. Jednak zauważyłem na płycie głównej na prawo od złącza PCI-E x16 jeden spuchnięty lekko kondensator. Po modernizacji kompa występowały też sporadycznie artefakty, co objawiało sie zawieszeniem całego kompa. Naliczyłem 4 takie sytuacje w ciągu 2 miesięcy i tylko w windowsie. W grach było wszystko ok. Dużo artefaktów za to miałem jak oglądałem filmy na YouTube, prawie każdy filmik był trochę deformowany. No i teraz mam dylemat co jest uszkodzone. Nie mam gdzie sprawdzić oddzielnie tych części bo niedawno się przeprowadziłem i znajomości brak