Witam Wszystkich. Mój problem dotyczy zerwanego rezystora przy układzie bq 20889 podczas rozbierania baterii do laptopa. Po wlutowaniu go na miejsce miga pomarańczowa lampka od bateri, stan baterii pokazuje "podłączony, nie ładuje", gdy odłączę ładowarkę laptop się wyłącza, czyli nie ma zasilania z baterii. Przed rozebraniem bateria działała normalnie tzn trzymała z 5 min. Laptop ma 2 lata. Mierzyłem napięcia na ogniwach i na każdym (jest ich 4) było po 3,9 V. Stan baterii 80%. Co mogło paść po zerwaniu tego rezystora? A może wystarczy coś zrobić z eepromem? Nowa bateria kosztuje ponad 350zł a chciałem wymienić same ogniwa, choć wydaje mi się ze problem tkwi w elektronice. Mam nadzieje że poważnie elektroniki nie uszkodziłem.. Rezystor jest pokazany na zdjęciu.