Kupiłem żyrandol, niestety nie jest mocowany na hak, a na blaszkę którą trzeba przykręcić do sufitu, troche mi to sprawiło problem, ponieważ wywierciłem jedną dziurę, a drugiej się nie da . Odchodząc trochę od konkretu tego problemu, mam chyba za słabą wiertarkę, bo nigdy nie mogę u siebie wywiercić tak głębokiej dziury jaka by sie przydała, raz wieszałem obraz i ostatecznie obciąłem trochę kołek, bo nie dało się wiercić dalej. W suficie jedną dziurę udało się wywiercić na głębokość 3/4 długośći kołka jaki mam, a przy próbie drugiej dziury wywierciłem może z 2mm i wiertło się kręciło w miejscu, pomyslałem, że może jest jakaś rura w tym miejscu więc zaszpachlowałem tę małą dziurkę i spórbowałem w całkiem innym miejscu, ale niestety też to samo, nie rozumiem tego, jak w jednym miejscu wywierciłem , a w drugim nie.. . Pożyczyłem od kolegi takie urządzenie które wykrywa metal pod scianą, ale nie daje sobie razy z obsługą, to coś cały czas pika gdzie kolwiek to trzymam. jak myślicie? czy to możliwe żeby milimetr od sufitu coś pod nim było?