O Boże, ty widzisz i nie grzmisz?
Po pierwsze - jeśli 4x20W to oznacza w sumie 80W czyli pobór mocy z zasilania ok. 130W.
Potrzebne trafo 130W co najmniej, im więcej tym lepiej ("sztywniejszy" zasilacz).
Po drugie - TDA2040 ma "ABSOLUTE MAXIMUM" napięcia zasilania = ±20V.
To oznacza, że w żadnym przypadku nie wolno go przekroczyć.
Biorąc pod uwagę, że możliwe jest zwiększone napięcie sieci o 5%, nominalne napięcie zmienne wtórnego uzwojenia powinno wynosić 2x13,5V.
I dla przypadku gdy wzmacniacz nie jest wysterowany, pobiera on niewielki prąd z zasilacza, a wówczas spadek napięcia na diodach prostowniczych można pominąć jako niewielki (będzie on swego rodzaju zapasem bezpieczeństwa dla Umax). Ten spadek napięcia pojawi się jako wartość ok. 1,4V dopiero gdy wysterujemy wzmacniacz.
Dlatego szukaj trafa o mocy ok. 150VA, z napięciem wtórnym 2x13V, absolutnie nie więcej niż 2x13,5V.
Po trzecie: żadnych oporników w zasilaniu. A już na pewno nie 10kΩ - nic nie będzie grało. Przy 1kΩ też nie będzie. Przy 100Ω - coś tam zatrzeszczy w głośniku. Przy 10Ω będzie cicho , ze zniekształceniami, albo się będzie wzbudzał. Przy 1Ω podobnie.
Piszę ci to abyś sobie uświadomił, jakie głupstwa piszesz, i abyś miał motywację do poczytania i dowiedzenia się cokolwiek n/t elektroniki (w tym wzmacniaczy).
Takie podejście (wydaje mi się że umiem) skutkuje dymem i zniechęceniem.
Aha od biedy diody można w zasilaniu użyć do obniżenia napięcia, ale to jest "partyzantka" - straty mocy, wzrost oporności wewnętrznej zasilacza... Lepiej odwinąć te kilka zwojów, zwłaszcza, że na dzisiejszych toroidach to jest bardzo łatwe.