Witam!
thalex napisał: Trzymając (wykręcony) czujnik dłonią lub oburącz i naciskając bardzo silnie kciukiem ja "wyciskam" do 10bar więc nie powiedziałbym, że czujnik jest ok. - sprawdz to dobrze, membrany nie uszkodzisz. Palcem można naciskać z całej siły.
Tak. Ponownie wykręciłem czujnik, podłączyłem do drugiej maszyny i nacisnąłem według wskazówek, za które bardzo dziękuję.
Okazało się że na kciuki to nie masz ze mną szans:) Wyszło mi max 26 bar. Czy, uwzględniając kilka bar wskazania zamiast zera, to możliwe?
Następnie, uniewinniając czujnik, prześledziłem jego połączenie i natrafiłem na pewną puszkę o nazwie "MASSEDRUCK VERSTAERKER" Nr830128/2. Niestety niemieckiego "ni w ząb"

więc jeśli ktoś będzie łaskaw to proszę o translację. Baj de łej; na puszce przycisk i dwie śrubki przypominające potencjometry wieloobrotowe. Na zaciskach z jednej strony 6 żył do czujnika, pomiędzy dwiema z nich ów rezystor kalibrujący jak mniemam i kondensator, z drugiej zaś 220V i 3 żyły (z czego jedna to chyba ekran) do wytłaczarki z kontrolerem.
No i taką samą puszkę znalazłem w tej wytłaczarce.
Porównując obie puszki: ta problemowa nie wystawia na zaciskach czujnika żadnych wielkości elektrycznych co różni ją od tej ze sprawnej maszyny. Po otwarciu: mocno odymiona dioda ZY 6,2(?) i sąsiedni rezystor jednak multimetr wskazuje że obydwa te czarn*chy są ok.
No i co ja biedny mam tu poradzić?
Ratunku!