kaczofan33 napisał: Właśnie o to chodzi żeby lód na procku się roztapiał, szedł dalej w postaci ciekłej i z powrotem zamarzał na procku. Gorzej gdyby coś się zatkało gdzieś wcześniej

Jak spojrzysz na budowe czasteczkowa lodu, to zobaczysz ze jega gestosc jest mniejsza niz wody, zatem mniejczasteczek bedzie dotykac procek jednoczesnie niz w przypadku wody. Do tego wiemy ze lod jest izolatorem, w zwiazku z tym odbierac ciepla bedzie tylko warstwa najblizej procka (woda troszke lepiej to cieplo sobie przekazuje).
Podsumowujac wszystko, chlodzenie lodem h2o, to zly pomysl. Na tyle zly ze zwykle chlodzenie wodne bedzie wydajniejsze.
To co wspomnialem, to aby do chlodzenia wodnego dorzucac lodu (czyli w prosty sposob obnizac temp cieczy do ok 1 stopnia), ale to tez jest kiepski pomysl, ze wzgledu na wprowadzanie zanieczyszczen do ukladu chlodzenia.
kaczofan33 napisał: Znaczy zwarcie na procku gwarantowane, tak?

Na procku lub plycie glownej, ale tak o to chodzi.
Pro oc spryskuja plyty lakierem ochronnym aby uniknac takich niespodzianek
Koniec koncow, zrealizowanie sprawnego chlodzenia lodem kosztowalo by prawdopodobnie polowe tego co kaskada, a to pare tysi jest. (troche ciezko mi wyobrazic jak bys chcial zamrazac ta wode na procku, w jakis sensowny sposob).
Moze podpowiem cos innego, chlodzenie wodne z zbiorniczkiem wody umieszczonym w lodowce (np samochodowej). Gdybys uzyl jakiegos glikolu, to bys mial pewwnosc, ze niezamarznie on do ok -15(lub mniej) stopni. Lod ma 0 stopni i jest pod kazdym mozliwym kryterium odbierania ciepla, gorszy.