Mam Audi A3 2001 rok każdej zimy odpalało bez najmniejszych problemów za pierwszym razem przy -30 aż do tej zimy. Problem zaczął się jak zatankowałam ją na BP (Ultimate) rano odpaliła z "zająknięciem" (było ok -18) a następnie po drodze do pracy zgasła i już nie dało jej się odpalić. Auto sholowałam do garażu do 17tej odmarzło opaliło bez najmniejszego problemu dotankowałam drugie tyle innej ropy (Gold). Na drugi dzień odpaliła z trudem po drodze zgasła mi ze 2 razy z trudem odpaliła kolejnego dnia po odpaleniu dolałam jej 2l benzyny i dotankowałam ropą po zagrzaniu silnika auto smigało bez zarzutów jednak po nocy znowu umarło. Dziś zaprowadziłam je do garażu ale nie wiem gdzie szukać przyczyny. To że przy kręceniu nie może załapać wygląda jakby zasysało powietrze zamiast paliwa. Czy to może być zapchany filtr paliwa ? Czy wymiana pomoże ? W czwartek zamierzam wymienić filtr do tego czasu jeżdze autobusem ;/ Co obstawiacie ? Czy jeśli słychać że świece się wyłączyły (pstryknięcie po zgaszeniu lampki od świec) to są ok czy mimo to trzeba je sprawdzić?? Proszę o pomoc nie chce zostawiac jej u nieznajomych mechanikow bo ostatnio rok temu stracilam oslone pod silnikiem jak zostawialam ja u mechanika. Nie znam tu nikogo i jestem sama z tym problemem
( acha wymienilam tez akumulator jakies 2 tygodnie temu wiec na bank jest sprawny. W piatek musze miec sprawne auto boje sie jechac gdzies dalej bo jak zgasnie mi w lesie to zamarzne