Witam ostatnio przyjechalem z parcy okolo 24 rano o 6 nie moglem odpalic auta po otwarciu stwierdzilem zawilgocny silnik i oczywiscie uszkodzony przewod wysokiego napiecia ktory wymienilem wszystkie przewody wn odpalilem auto po kilku kreceniach obrpoty byly bardzo wysokie okolo 3 moze3,5 tys jak nie wiecej po okolo 2 minutach obroty spadly do normalnej pracy lecz zaczely falowac pojechalem do swojego mechanika wymienil uszkodzona kopule aparatu zaplonowego lecz problem byl nadal wiec zabral sie za silniczek krokowy cos mu nie pasowalo w nim nie wiem co zrobil ale powiedzial ze go oszukal i silnik pracuje juz normalnie bez falowania mam pytanie wymienic ten silniczek krokowy na nowy czy zostawic i wymienic jak problem bedzie ten sam ? spotkal sie juz ktos z tym ??