Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Świetlówki kompaktowe-cała prawda

scalakmen 02 Mar 2012 20:10 1965 11
  • #1 02 Mar 2012 20:10
    scalakmen
    Użytkownik obserwowany

    Cześć.Tak myślę na te i pokrewne tematy i wydaje mi się że świetlówki kompaktowe wcale nie są takie ,,energooszczędne'' jak to mówią.Do wyprodukowania takiej świetlówki potrzeba duuużżo energii np. żeby polutować ten zapłonnik trzeba rozgrzać do ok400°C dużo cyny, ponieważ są one lutowane ,,na fali'', żeby wygiąć tą szklaną rurkę[w spiralnych] trzeba 30 cm szkła rozgrzać do 800°C, co jest bardzo energochłonnym procesem.Takie palniki zasilane są gazem ziemnym i przyczynia się do wyczerpania zasobów naturalnych :cry:
    Czekam za Wasze sugestie na ten temat :D

  • #2 02 Mar 2012 20:55
    fuutro
    Poziom 43  

    Nie mylisz czasem kosztów produkcji z kosztami użytkowania? Produkcja jest droższa i czujesz to kupując taką świetlówkę patrząc na cenę żarówki nawet o klika razy większej mocy, przynajmniej pożeranej. Jednak w trakcie użytkowania daje się zauważyć taka kilkukrotna różnica w zużyciu energii nie zapominając o żywotności - chyba, że kupujesz najtańszy szmelc i jeszcze dajesz mu popalić.

  • #3 02 Mar 2012 20:57
    ADAMUS1978
    Poziom 10  

    Masz rację.
    Ale po kolei.
    Różnica kosztów wyprodukowania zwykłej żarówki a kompaktowej jest duża, nawet jak na te kompaktowe wyprodukowane w CHRL.
    Jakość wykonania - no cóż choćby świeciła nawet 10 razy dłużej. Nie będzie lepsza nigdy od zwykłej żarówki.
    Mały przykład - u mnie w kuchni przez 15 lat świeciła świetlówka kompaktowa Osram wykonana swego czasu w Niemczech, teraz one są robione na odp.... . Kupiłem ponownie Osrama i wysiadła po 2 latach, potem już kupowałem inne firmy i nie jest wiele lepiej, a już na pewno gorzej niż przed laty. Po prostu jakość spada.
    Jakość światła - chyba każdego bolą oczy po długim przebywaniu w zasięgu świetlówki.
    Element szklany - jest bardzo delikatny, nie trzeba dużo siły aby go zgnieść.
    Obudowa - och to coś co przypomina plastik - jakość beznadziejna.
    Jest w nich rtęć i luminofor. Związki szkodliwe.
    Utylizacja jest uciążliwa.

    W skrócie pomysł urzędników UE (czyt. Myślących Inaczej) ograniczający zastosowanie zwykłych żarówek jest nie logiczny i nie ekonomiczny.
    Produkcja jest droższa, szkodliwsza dla środowiska i zajmuje więcej czasu,
    jakość i cena jest jakimś nieporozumieniem w dzisiejszych czasach (teraz się produkuje towary które mają wytrzymać tylko pewien okres czasu, a nie jak dawniej "produkowało się na lata'), prawdopodobnie urzędnicy podniecali się tylko samą różnicą zużycia prądu a nie produkcją.

    Wkrótce dojdą to tego jeszcze ledy, a halogenki nasze ulubione zostaną skazane na zagładę tak jak zwykłe żarówki, ale to inny temat.

  • #4 02 Mar 2012 21:12
    tronics
    Poziom 35  

    Wielu z was zdaje się, że pozjadaliście wszystkie rozumy. Że unijne dyrektywy są durne, a wymyślają je tępaki. Niestety gdyby tak było to byłoby jeszcze znośnie. Dyrektywy są bardzo przemyślane. Tępiąc Pb w elektronice zwiększa się ryzyko uszkodzenia sprzętu, naprawa jest kosztowna więc najlepsza będzie wymiana tudzież kupno nowego sprzętu. W ten to logiczny sposób zwiększa się sprzedaż art. elektronicznych. Wymyślając limity emisji CO2 daje się od razu motywację przez system kar za naruszenie emisji oraz płatnego "uspokojenia sumienia" w postaci wykupu praw do zwiększonej emisji. Walcząc z żarówkami zwiększają sprzedaż drogich rozwiązań. I kasa leci szerokimi strumieniami przez wydawałoby się durne przepisy. Nie takie durne, bardzo mądry i ciekawy sposób dojenia kasy. Tyle, że ostatecznie dojeni są nie producenci, a... my :) I durne jest to, że w imię ekologii tak wielu z uśmiechem na te unijne wytyczne spogląda jak na zbawienie podczas gdy utylizacja świetlówek energooszczędnych czy popsutej elektroniki jest bardziej obciążająca dla środowiska niż te CO2 z elektrowni.

  • #5 02 Mar 2012 21:54
    fuutro
    Poziom 43  

    Jak by nie było z punktu widzenia czyjegoś stanu konta pewnie, że ci z UE mają łeb na karku ale z perspektywy kogoś, kto dajmy na to zranił się szkłem ze świetlówki oklejonej certyfikatami i znakami jakości jak choinka na Boże Narodzenie raczej da nie buzi a po buzi takiemu urzędasowi biorąc pod uwagę konsekwencje zdrowotne.

    Ekologii i "ekologii" w pojęciu urzędasów i chmary popaprańców walczących chyba o szron w lodówce w trakcie jej rozmrażania w mroźną noc nie ma co łączyć.

    Co do tych leciwych świetlówek - u mnie jeszcze śmiga ale Phillips 25W ;) w przeciwieństwie do tych z przed kilku lat, szczególnie dających to trupie światło o mocy bodajże z przedziału 13-18W.


    A tak w ogóle czemu właściwie służy ten temat? Kwestię ekonomiczną łatwo zrozumieć a kwestię działania na otoczenie (środowisko) wałkują od czasu do czasu rożne pisma popularnonaukowe czy mniej lub bardziej specjalistyczne.

  • #6 02 Mar 2012 22:05
    116816
    Usunięty  
  • #7 03 Mar 2012 08:14
    scalakmen
    Użytkownik obserwowany

    fuutro napisał:
    Nie mylisz czasem kosztów produkcji z kosztami użytkowania? Produkcja jest droższa i czujesz to kupując taką świetlówkę patrząc na cenę żarówki nawet o klika razy większej mocy, przynajmniej pożeranej. Jednak w trakcie użytkowania daje się zauważyć taka kilkukrotna różnica w zużyciu energii nie zapominając o żywotności - chyba, że kupujesz najtańszy szmelc i jeszcze dajesz mu popalić.



    Na pewno ciągną one troszkę mniej energii ni zwykłe żarówki, ale są drogie.Koszt prod.takie świetlówki w Chinach wynosi może 7zł, a zwykłej żarówki może 60gr.
    Co do trwałości to jak trafisz na dobry egzemplarz to poświeci 4 lata.Zwykła niech świeci 1 rok ale kosztuje tylko 1,50zł.
    Ekologia...No właśnie :arrow: Widziałem w elektrycznym taki ,,EKOPOJEMNIK'' na świetlówki.Wszystko się z niego wysypywało, a na podłodze leżały potłuczone świetlówki :cry:
    Zawierają one rtęć często w postaci lotnej, o po potłuczeniu wszystko było pod sufitem tego sklepu.Na wysypisku śmieci też wszystko idzie do ziemi albo w atmosferę.Np związki chromu z luminoforu z deszczem spływają do wód gruntowych i potem do rzek.My takie rybki z rzeki sobie jemy, i skąd są choroby :?: :arrow:
    http://www.recykling.pl/recykling/index.php/r/odpady/266/o/21

  • #8 03 Mar 2012 08:57
    luke-z
    Poziom 16  

    Lobby producentów żarówek zrobiło czysty ineteres na dyrektywach. Poprzez modę na "ekologię" nabija się swoje kieszenie kasą. Czy ktoś z nich myśli o środowisku? Absolutnie nie. Kiedyś dziura ozonowa była w modzie (wywalić wszystkie stare lodówki i zastąpić je innymi, ekologicznymi) teraz moda na CO2. Żadna świetlówka nie da takiego światła jak tradycyjna żarówka. Lubię wieczorami czytać książki i przy świetlówce po kilku stronach zaczynały boleć mnie oczy. Przesiadłem się na lampkę nocną z tradycyjną żarówką i jest o niebo lepiej.

  • #9 03 Mar 2012 14:58
    scalakmen
    Użytkownik obserwowany

    Żeby oni te świetlówki jakoś utylizowali, uświadamiali ludzi co one zawierają itp.
    To była by też pomoc dla środowiska :D :arrow:
    Co do światła jest ono bardzo specyficzne i ja też nie lubię przy nich czytać.
    Do tego najlepsze są zwykłe halogeny :D
    Np takie
    http://www.cleverlad.org/images/osram-halogen.jpg

  • #10 03 Mar 2012 15:55
    50146
    Usunięty  
  • #11 03 Mar 2012 16:02
    1078231
    Usunięty  
  • #12 03 Mar 2012 20:15
    scalakmen
    Użytkownik obserwowany

    Motronic napisał:
    Dziecięce rozumowanie świata.....

    Dlaczego Kolega tak uważa :?:

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME