fuutro napisał: Nie mylisz czasem kosztów produkcji z kosztami użytkowania? Produkcja jest droższa i czujesz to kupując taką świetlówkę patrząc na cenę żarówki nawet o klika razy większej mocy, przynajmniej pożeranej. Jednak w trakcie użytkowania daje się zauważyć taka kilkukrotna różnica w zużyciu energii nie zapominając o żywotności - chyba, że kupujesz najtańszy szmelc i jeszcze dajesz mu popalić.
Na pewno ciągną one troszkę mniej energii ni zwykłe żarówki, ale są drogie.Koszt prod.takie świetlówki w Chinach wynosi może 7zł, a zwykłej żarówki może 60gr.
Co do trwałości to jak trafisz na dobry egzemplarz to poświeci 4 lata.Zwykła niech świeci 1 rok ale kosztuje tylko 1,50zł.
Ekologia...No właśnie

Widziałem w elektrycznym taki ,,EKOPOJEMNIK'' na świetlówki.Wszystko się z niego wysypywało, a na podłodze leżały potłuczone świetlówki
Zawierają one rtęć często w postaci lotnej, o po potłuczeniu wszystko było pod sufitem tego sklepu.Na wysypisku śmieci też wszystko idzie do ziemi albo w atmosferę.Np związki chromu z luminoforu z deszczem spływają do wód gruntowych i potem do rzek.My takie rybki z rzeki sobie jemy, i skąd są choroby
http://www.recykling.pl/recykling/index.php/r/odpady/266/o/21