Co prawda trochę nie w czas, ale może akurat komuś innemu moja opinia się przyda.
Tak się akurat składa, że dysponuję nagłośnieniem Cerwin-Vega w następującej konfiguracji:
4x CVA-28 + 2x CVA-118
Przed zakupem też zastanawiałem się w jaki sprzęt "uderzyć". Testy w sklepie rozwiały moje wątpliwości - wybrałem mało znaną, amerykańską firmę założoną przez Polaka (tak, tak - Eugeniusz Czerwiński). Niewiele jest w sieci informacji na temat tego nagłośnienia - nie znalazłem żadnej opinii jakiegokolwiek użytkownika tego sprzętu w naszym kraju (nie mówię tu o testach jak w linkach podanych wcześniej, tylko o zdaniu kogoś, kto tego sprzętu używa na codzień podczas różnego rodzaju imprez).
Po zagraniu około 30 imprez muszę przyznać, że sprzęt sprawdza się doskonale, a jego jedyną wadą jest waga.
Kolumny zbudowane są bardzo solidnie z 18mm sklejki (może i plastik jest lżejszy i bardziej poręczny, jednak ja zawsze byłem zwolennikiem drewnianej obudowy), starannie pomalowane taką chropowatą farbą, którą producent określa jako odporną na zarysowania - póki co nie posiadają żadnych śladów użytkowania w postaci zadrapań czy odprysków, więc śmiało mogę powiedzieć, że zadanie swoje spełnia w 100%.
Brzmienie? To zależy co kto oczekuje. W porównaniu do mojego poprzedniego pasywnego nagłośnienia (2x Proel w konfiguracji 2 głośniki 15" + 1" driver oraz 18" basy Elestry) po prostu nie ma o czym mówić: skuteczność, brzmienie oraz dynamika to przysłowiowe "niebo, a ziemia". Już jeden subbas Cerwin-Vega + 2 "górki" CVA-28 potrafią narobić niezłego łomotu (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu).
Gdy zaprzęgnę cały komplet do pracy to wtedy na mojej twarzy pojawia się uśmiech: potężny, szybki i bardzo dynamiczny bas oraz bardzo klarowna i przede wszystkim naturalna charakterystyka średniego pasma. Jest to zasługą dwóch 8" głośników - rozwiązanie praktycznie niespotykane, bo niemal wszyscy wsadzają głośnik 10", 12", a czasami 15". Wysokie częstotliwości oczywiście słychać bardzo dobrze, jednak moim zdaniem zwolennicy "sporanów" będą musieli podkręcić nieco górne pasmo na mikserze - ja osobiście tego nie robię, ponieważ dla mnie ustawienie pokrętła górnego pasma na mikserze w pozycji "zero" jest wystarczające. Poza tym nie lubię w nadmiarze przenikliwych i piszczących wysokich tonów. Czasami odnoszę wrażenie, że nawet dwie sztuki na każdą stronę kolumn szerokopasmowych CVA-28 nie nadążają z poziomem głośności za basem - jest on naprawdę potężny i wszystkim niedowiarkom, którzy nie wierzą w 700W ciągłej mocy CVA-118 chcę w tym momencie uświadomić, że tak faktycznie jest.
Mało istotną wadą w praktyce może być niewielki kąt pokrycia dźwiękiem kolumn szerokopasmowych CVA-28, jednak u mnie tego nie odczułem, ponieważ mam po dwie na każdą stronę.
Zapas mocy jest baaaardzo duży niezależnie od sali, na której się rozstawiamy. Kolumny basowe posiadają też bardzo szeroką i pożyteczną możliwość regulacji podziału pasma. Kolumny szerokopasmowe też ją posiadają, jednak już w znacznie węższym zakresie: możemy tylko określić czy mają grać z subem (odcinamy wtedy najniższe pasmo na tylnym panelu kolumny basowej), czy bez niego (głośniki grają całym pasmem).
Chciałbym w tym miejscu skrobnąć kilka słów na temat wzmacniaczy użytych do napędzania głośników. Są to tradycyjne "zasilacze" z transformatorem. Wiele osób stwierdzi, że w porównaniu do cyfrowych wzmacniaczy stosowanych dzisiaj w konstrukcjach konkurencji Cerwin-Wega to zabytek. Ja bym określił to nieco inaczej: to tradycyjna konstrukcja, która sprawdziła się do tej pory nie raz i nie dwa i w związku z tym wcale nie uważam tego prostego rozwiązania za wadę - wręcz przeciwnie! Jedynym mankamentem jest - tak jak napisałem wcześniej - waga. Bogato użebrowane pasywne radiatory bardzo dobrze odprowadzają ciepło. Ciekawym rozwiązaniem jest połączenie kosza głośnika z przednią aluminiową maskownicą. Pełni ona także rolę radiatora. Co prawda mniejszy radiator w kolumnie CVA-28 ma więcej pracy i bardziej się nagrzewa niż w CVA-118, to jednak swoją funkcję spełnia znakomicie. Inna sprawa, że basy "chodzą na pół gwizdka" (żeby nie zagłuszały średnio - wysokiego pasma) i potężny radiator nagrzewa się w tak minimalnym stopniu, że za pierwszym razem, gdy go pomacałem byłem lekko zdziwiony i miło zaskoczony, że pasywne chłodzenie jest naprawdę wydajne i nie ma z nim absolutnie żadnego problemu.
Ze swojej strony jak najbardziej polecam aktywne nagłośnienie z serii CVA, ponieważ moim zdaniem w tej cenie ciężko znaleźć lepszy zestaw, który swoim brzmieniem oraz przede wszystkim zapasem mocy zwłaszcza w najniższym paśmie może zawstydzić wiele droższych produktów konkurencji. Moim zdaniem już CVA-115 generuje porządne ciśnienie jeśli chodzi o najniższe częstotliwości.
I nie bójcie się o serwis gwarancyjny - ja akurat miałem zaraz po zakupie problem z potencjometrem głośności w kolumnie basowej (przy tym samym poziomie głośności jedna grała ciszej od drugiej) i wszystko przebiegło bez żadnych komplikacji. Został wymieniony cały moduł wzmacniacza razem z radiatorem i od tamtej pory wszystko jest ok. A serwis gwarancyjny zapewnia firma ShowSystem z Poznania, do której zwróciłem się bezpośrednio, a nie do sklepu, gdzie zakupiłem kolumny.
W tym miejscu ciekawostka: wszędzie w opisach podana jest oporność głośnika basowego jako 8 omów. U mnie "siedzi" głośnik 4 omowy (gdzieś chyba nawet wklejałem zdjęcie w jakimś wątku).
Ze swojej strony gorąco polecam aktywną serię CVA. To naprawdę porządny sprzęt za przyzwoite pieniądze, bardzo dobrze wykonany i świetnie brzmiący, może mało popularny w Polsce ale na pewno warty zainteresowania.
I jeszcze jedna cecha: wygląd ma bardzo niepozorny co - według mnie - jest jego dużą zaletą