Witam! Tu opiszemy wszystkie swoje ciekawe sytuacje...
Ja kiedyś(ładnych lat temu kilka) rozmawiałem przez telefon Nokia 5110. Rozmawiam, prawie pełna bateria a tu... pik! "Ładowanie baterii". Póki trzymałem telefon, bateria się ładowała... Odłożyłem, patrzę... bateria rozładowana... Telefon się wyłączył, włączył(sam) i pojawił się komunikat: Bateria naładowana...
Miałem kiedyś płytkę(konkretnie zasilacz kolegi) gdzie ewidentnie było widać zwarcie na płytce. Bezpiecznik się upalał, a na każdym innym omomierzu przejście z + do - miało wartość ponad graniczną górną skalę omomierza...
Ja kiedyś(ładnych lat temu kilka) rozmawiałem przez telefon Nokia 5110. Rozmawiam, prawie pełna bateria a tu... pik! "Ładowanie baterii". Póki trzymałem telefon, bateria się ładowała... Odłożyłem, patrzę... bateria rozładowana... Telefon się wyłączył, włączył(sam) i pojawił się komunikat: Bateria naładowana...
Miałem kiedyś płytkę(konkretnie zasilacz kolegi) gdzie ewidentnie było widać zwarcie na płytce. Bezpiecznik się upalał, a na każdym innym omomierzu przejście z + do - miało wartość ponad graniczną górną skalę omomierza...