Witam.
Auto jedzie z daleka, przestał ładować alternator, w serwisie Scania założyli nowy, ujechał 15 km- ładowanie zniknęło..
Kierowca zawrócił, serwis ponownie wymienił alternator, posprawdzał wiązki, kable, ok.
Po trzech dniach zapaliła się na 5 sek lampka ładowania, zatrzymał się obrotomierz, ale wszystko wróciło.
Dzisiaj kierowca oznajmił, że jest koło Opola, jedzie bez świateł bo brak ładowania, poinstruowany podał na "krótko" niezależne wzbudzenie na zacisk alternatora, brak reakcji, ja jutro mam się tym zająć, więc chcę podpowiedzi: czego szukać?
Podejrzewam zwarcie wewnątrz baterii, ale to dopiero sprawdzę na miejscu, co i tak nie będzie łatwe, bo bateria będzie totalnie wyładowana- baterie wymienię, czy jeszcze coś może być przyczyną?
Auto jedzie z daleka, przestał ładować alternator, w serwisie Scania założyli nowy, ujechał 15 km- ładowanie zniknęło..
Kierowca zawrócił, serwis ponownie wymienił alternator, posprawdzał wiązki, kable, ok.
Po trzech dniach zapaliła się na 5 sek lampka ładowania, zatrzymał się obrotomierz, ale wszystko wróciło.
Dzisiaj kierowca oznajmił, że jest koło Opola, jedzie bez świateł bo brak ładowania, poinstruowany podał na "krótko" niezależne wzbudzenie na zacisk alternatora, brak reakcji, ja jutro mam się tym zająć, więc chcę podpowiedzi: czego szukać?
Podejrzewam zwarcie wewnątrz baterii, ale to dopiero sprawdzę na miejscu, co i tak nie będzie łatwe, bo bateria będzie totalnie wyładowana- baterie wymienię, czy jeszcze coś może być przyczyną?