logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy ludzie się sami ograniczają do "wycinków" internetu?

tata1 02 Maj 2012 09:27 2656 18
REKLAMA
  • #1 10851884
    tata1
    Poziom 20  
    Posty: 786
    Pomógł: 43
    Ocena: 260
    Witam

    Sam nie wiem jaki tytuł dać temu postowi.
    Zauważyłem ostatnio że następuje ograniczenie ludzi do pewnych "wycinków" internetu i postanowiłem napisać parę słów, by inni się opowiedzieli jak to widzą.

    Tak się zastanawiam czy może kogoś też "ruszają" podobne sprawy jak mnie. Chodzi o to że czasami się czyta na elektrodzie posty typu: "......że ktoś chce coś kupić i nie ma tego na Allegro, to znaczy że niema dostępnego wcale.........". Jak coś czytam takiego to krew mnie zalewa. Rozumiem że aukcje, że brak czasu, że coś tam, ale są sklepy internetowe, są sklepy stacjonarne. To że czegoś nie ma na Allegro to nie znaczy że nie ma wcale - jest wystarczy poszukać. Nawet zauważyłem taką tendencję że w danej firmie często jest parę groszy taniej (w ich klepie internetowym) niż na aukcji, bo nie trzeba płacić prowizji.

    Kolejna sprawa to Facebook, to że nie każdy go znosi, to nie powinno (a jest) oznaczać iż co drugi program TV odsyła do swojego profilu na Facebooku by się czegoś dowiedzieć więcej. Nawet ostatnio mBank będzie się integrował z Facebookiem. Czy już kurde nie da się bez tego. Czy będzie trzeba zmuszać klientów do czegoś czego nie cierpią?

    Co sądzicie na te tematy, czy społeczeństwo jest ograniczone tylko do aukcji i Facebooka?. Czy poza nimi nie widzą innego internetu?
  • REKLAMA
  • #2 10851949
    Mad Max
    Poziom 23  
    Posty: 644
    Pomógł: 38
    Ocena: 156
    Widzą, widzą...Gołe baby i takie tam...
  • #3 10852497
    McMonster
    Poziom 32  
    Posty: 1942
    Pomógł: 182
    Ocena: 57
    tata1 napisał:
    Kolejna sprawa to Facebook, to że nie każdy go znosi, to nie powinno (a jest) oznaczać iż co drugi program TV odsyła do swojego profilu na Facebooku by się czegoś dowiedzieć więcej. Nawet ostatnio mBank będzie się ingerował z Facebookiem. Czy już kurde nie da się bez tego. Czy będzie trzeba zmuszać klientów do czegoś czego nie cierpią?


    Skorzystam sobie z okazji do wykorzystania polskiej cechy narodowej, jaką jest narzekanie.

    Najśmieszniej to wygląda na Politechnice Wrocławskiej. Dochodziło tutaj już do absurdalnych sytuacji związanych z fejsikiem, np. oficjalna informacja od prorektora do studentów w bardzo ważnej sprawie wymeldowania niemal całego wydziału z akademików na czas Ojro 2012 przekazana w pierwszej kolejności przez fejsa. Ta sama informacja poza fejsikiem pojawiła się dopiero później, chyba rzędu dnia lub dwóch. A już takie rzeczy, jak samorządz ogłaszający niemal wszystko, imprezy, informacje w sprawie wyborów do samorządu, ważne ogłoszenia jedynie w formie linka do fejsbóczka, gdzie znajdują się szczegóły. Także mój wydział używa oficjalnego profilu fejsbókowego do bezpośredniej komunikacji ze studentami, gdzie ustalane są czasami istotne rzeczy, które czasami potem są ogłaszane na stronie wydziału, ale częściej dowiaduję się od kolegów z kontem na fejsie. I to wszystko jakieś dwa lata po zainwestowaniu (muszę poszukać, ile uczelnia za to zapłaciła) w przebudowę stron wszystkich jednostek na uczelni, gdzie ta ma wiele potężnych serwerowni i oficjalnych kanałów informacyjnych, a używa zupełnie zewnętrznego, komercyjnego serwisu do kontaktu ze studentami.

    Ja w takich momentach zadaję w prosty i chłodny sposób pytanie, czy poza fejsem zostały umieszczone gdzieś te same informację, zwykle w tym momencie jestem gwałtownie atakowany przez użytkowników fejsa z zarzutami paranoicznego lęku przed fejsem, zbieraniem prywatnych informacji itp. I właśnie wtedy dopiero zaczynam się obawiać fejsa i jego użytkowników.
  • REKLAMA
  • #4 10853044
    bmserwis
    Poziom 36  
    Posty: 4259
    Pomógł: 262
    Ocena: 200
    No cóż takie mamy czasy cyfryzacji, inwigilacji i debilizacji użytkowników. Osobiście z FB,G+,NK,Twitter'a, Grona, mySpace itd. nie korzystam więc dla wielu to tak jakbym nie żył.
  • #5 10853299
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 1972
    Pomógł: 164
    Ocena: 547
    To jest chore, dziś w moim telefonie:
    Pojawiła się nowa ważna aktualizacja dla NOKIA 500
    Uruchamiam link,

    SPOŁECZNOŚCI


    PS. Może się to da jakoś wyłączyć.
  • REKLAMA
  • #6 10853660
    wichurewicz
    Poziom 25  
    Posty: 1247
    Pomógł: 7
    Ocena: 326
    płetwa napisał:
    To jest chore, dziś w moim telefonie:
    Pojawiła się nowa ważna aktualizacja dla NOKIA 500
    Uruchamiam link,

    SPOŁECZNOŚCI


    PS. Może się to da jakoś wyłączyć.

    Nie da się, będzie ci przypominało co jakiś czas. W N8 mam to samo, pościągały się jakieś syfilityczne fejsbuki i tłitery. Usunąć z menu tego nie można, więc stworzyłem folder "śmieci" i tam wrzuciłem te paskudztwa, jakieś skróty do YouTube, CNN cośtam i inne rzeczy, które nie są mi w ogóle potrzebne.
  • #7 10854110
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    tata1 napisał:
    Kolejna sprawa to Facebook, to że nie każdy go znosi, to nie powinno (a jest) oznaczać iż co drugi program TV odsyła do swojego profilu na Facebooku by się czegoś dowiedzieć więcej. Nawet ostatnio mBank będzie się integrował z Facebookiem. Czy już kurde nie da się bez tego. Czy będzie trzeba zmuszać klientów do czegoś czego nie cierpią?
    Firmy robią to, co większość klientów uważa za ciekawe/użyteczne. Jeśli większości użytkowników mBanku podoba się pomysł integracji z facebookiem, to integracja nastąpi a mniejszość, której się to nie podoba niech spada na drzewo. Prawa rynku i marketing, mBank zrobi to, co przyniesie największe zyski albo najmniejsze straty, reszta się nie liczy. A że ludzie w dzisiejszych czasach mają fioła na punkcie FB, to tak właśnie się dzieje. mBank w końcu jest kierowany nie do profesjonalnych klientów tylko do młodzieży.
  • REKLAMA
  • #8 10854132
    pudzianowski
    Poziom 28  
    Posty: 1512
    Pomógł: 82
    Ocena: 127
    c4r0 napisał:
    tata1 napisał:
    Kolejna sprawa to Facebook, to że nie każdy go znosi, to nie powinno (a jest) oznaczać iż co drugi program TV odsyła do swojego profilu na Facebooku by się czegoś dowiedzieć więcej. Nawet ostatnio mBank będzie się integrował z Facebookiem. Czy już kurde nie da się bez tego. Czy będzie trzeba zmuszać klientów do czegoś czego nie cierpią?
    Firmy robią to, co większość klientów uważa za ciekawe/użyteczne. Jeśli większości użytkowników mBanku podoba się pomysł integracji z facebookiem, to integracja nastąpi a mniejszość, której się to nie podoba niech spada na drzewo. Prawa rynku i marketing, mBank zrobi to, co przyniesie największe zyski albo najmniejsze straty, reszta się nie liczy. A że ludzie w dzisiejszych czasach mają fioła na punkcie FB, to tak właśnie się dzieje. mBank w końcu jest kierowany nie do profesjonalnych klientów tylko do młodzieży.

    Cześć.
    Obawiam się, iż Kolega myli nieco pojęcia.
    Według mnie poprzez tzw. portale społecznościowe ten czy inny np. bank buduje swój pozytywny wizerunek oraz markę. Jednocześnie ma się dostęp do praktycznie bezpłatnej reklamy, choc na początku chodzi o łatwy dostęp do istotnych komunikatów. Jednocześnie podejrzewam jakieś umowy między m.in. bankami a portalami typu NK. To tak po krótce...
    Mateusz
  • #9 10854356
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    Możliwe, że masz rację. Ma to sens i mi rzeczywiście nie przyszło akurat do głowy. Ogólnie chodziło mi o zwrócenie uwagi, że firmy robią to co przynosi przychody i jeśli integracja z serwisami społecznościowymi takowe przynosi, to opinia mniejszości klientów, której się to nie podoba praktycznie nie ma znaczenia.
  • #10 10854450
    pudzianowski
    Poziom 28  
    Posty: 1512
    Pomógł: 82
    Ocena: 127
    c4r0 napisał:
    Możliwe, że masz rację. Ma to sens i mi rzeczywiście nie przyszło akurat do głowy. Ogólnie chodziło mi o zwrócenie uwagi, że firmy robią to co przynosi przychody i jeśli integracja z serwisami społecznościowymi takowe przynosi, to opinia mniejszości klientów, której się to nie podoba praktycznie nie ma znaczenia.

    Cześć.
    Według mnie po prostu większość nie wnika za bardzo w szczegóły, do tego fakt wygody i wizji dostawania powiadomień o czymś atrakcyjnym i okazyjnym może - dosłownie lub w przenośni - wyłączać myślenie. Myślenie o tym, że tak naprawdę bank jest po to by zarabiać a nie rozdawać pieniądze...
    Z poważaniem
    Mateusz
  • #11 10854680
    adamk0
    Poziom 10  
    Posty: 20
    Pomógł: 1
    Większość osób nie potrafi nawet korzystać z wyszukiwarki, gdzie znajdzie się odpowiedź niemalże na każde pytanie.
  • #12 10855203
    daavid117
    Poziom 42  
    Posty: 11189
    Pomógł: 263
    Ocena: 167
    Najzabawniejsza jest zajadłość użytkowników FB, kiedy powiesz im, że nie masz konta i nie chcesz go mieć. Są gotowi często zlinczować delikwenta i nazwać paranoikiem, gdy przedstawi się argument-mur, czyli "nie chcę się dzielić danymi o sobie z żadną korporacją i rządem". Ja tylko czekam aż to wszystko "dupnie" i ludzie będą wyglądać jak w pamiętnej scenie z filmu "Surogaci" po wyjściu z domów...
  • #13 10856210
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12510
    Pomógł: 623
    Ocena: 1181
    To ogólny trend światowy. Ludźmi zaczęło się coraz trudniej rządzić. Za dobrze byli wykształceni. Dlatego zaczęto promować (mniej lub bardziej świadomie) styl bycia "wykształconym idiotą".
    Jest to osoba, z mózgiem wypełnionym wiedzą teoretyczną, lecz w większości zbędną, którą to osobę nie uczy się przy tym korzystania z tej wiedzy.
    Przyznać się, kto ostatnio potrzebował w życiu codziennym rozwiązać na szybko wielomian trzeciego stopnia? ;)

    Dodatkowo promuje się rozwiązania "wygodne", ale uczące jednocześnie lenistwa.
    W rezultacie powstało już pokolenie osób, które oczekują, że im się powie co mają myśleć, co mówić i co robić.

    Takimi baranami łatwo się rządzi. Weźmy np. gazetę. Jeśli już ktoś je czyta, to zwykle kupuje jedną, co do której się przekonał i która odpowiada jego poglądom.
    Osoba taka będzie powtarzać to co w tej gazecie wyczyta. Manipulując zaś tą samą informacją, przez różne media, można wpływać na różne grupy osób.

    To wszystko tworzy rzeszę ludzi, którzy są przyzwyczajeni, że dostają wszystko od razu w gotowej formie, nie ważne jaka ta forma jest.

    Nasze forum jest tego świetnym przykładem. W każdym dziale trafia się prawie co dzień ktoś, kto:
    "Czesc, wlsanie ciocia dala mi 100 zlotych chcem wystrzelic satelitem rzeby widziec swoj dom chcem rzeby miala kamere i wysylala mi zdjemcia na komurke to komurka to Nokia taka z zielonom obudowom i srebnym guzikami podajcie co kupic i gdzie i jak to zlozyc tak rzeby mnie starczylo i zostalo na lody bo ciocia powiedziala rzeby kupic za to lody
    PS SZYBKO POMORZCIE BO W NIEDZIELE MA BYC START POWIEDZIALEM KUZYNOWI ZE WYSTRZELE W NIEDZIELE i ON PRZYJDZIE POPATRZEC SZYBKO".

    Wszyscy znamy i "lubimy" takie posty. ;)
  • #14 10859379
    manekinen
    Poziom 29  
    Posty: 1629
    Pomógł: 76
    Ocena: 2361
    daavid117 napisał:
    Najzabawniejsza jest zajadłość użytkowników FB, kiedy powiesz im, że nie masz konta i nie chcesz go mieć. Są gotowi często zlinczować delikwenta i nazwać paranoikiem

    Często się z tym spotykam...

    daavid117 napisał:
    Ja tylko czekam aż to wszystko "dupnie" i ludzie będą wyglądać jak w pamiętnej scenie z filmu "Surogaci" po wyjściu z domów...

    Kolego w samo sendo trafiłeś - zaiste, kiedyś to dupnie, i ludzie nie będą potrafili się bez tego odnaleźć.

    Google też już przegina pałe, wciska na siłę ten swój google plus - ciekawe sposoby, by zdobyć userów trzeba im coś wcisnąć na siłę. Dzisiaj na ten przykład dostałem powiadomienie że ktoś tam (imię i nazwisko) dodał mnie do znajomych, przy czym w ogóle nie mam tam żadnego konta(?!) - a powiadomienie było zaadresowane do mnie imieniem i nazwiskiem - a dane te podałem tylko w google adsense (no bo trzeba). Jakim wujem? Skąd mam wiedzieć czy gdzieś tam nie są udostępnione moje dane osobowe? Bo przecież ktoś mnie znalazł i dodał? A ja cenię sobie swoją prywatność w internecie. Widać że ich marcowe zmiany polityki "prywatności" wchodzą w życie, trzeba emigrować na jakieś normalne usługi. Panowie, jedno zasadnicze pytanie, do czego ten internet k...a zmierza?
  • #15 10859612
    McMonster
    Poziom 32  
    Posty: 1942
    Pomógł: 182
    Ocena: 57
    manekinen napisał:
    Google też już przegina pałe, wciska na siłę ten swój google plus - ciekawe sposoby, by zdobyć userów trzeba im coś wcisnąć na siłę. Dzisiaj na ten przykład dostałem powiadomienie że ktoś tam (imię i nazwisko) dodał mnie do znajomych, przy czym w ogóle nie mam tam żadnego konta(?!) - a powiadomienie było zaadresowane do mnie imieniem i nazwiskiem - a dane te podałem tylko w google adsense (no bo trzeba). Jakim wujem? Skąd mam wiedzieć czy gdzieś tam nie są udostępnione moje dane osobowe? Bo przecież ktoś mnie znalazł i dodał? A ja cenię sobie swoją prywatność w internecie. Widać że ich marcowe zmiany polityki "prywatności" wchodzą w życie, trzeba emigrować na jakieś normalne usługi. Panowie, jedno zasadnicze pytanie, do czego ten internet k...a zmierza?


    Tu akurat musisz chyba podziękować znajomemu, który wysłał zaproszenie. To chyba działa na tej zasadzie, że użytkownicy mogą sobie tworzyć takie "widma" znajomych nie posiadających konta. Ciężko jednoznacznie założyć, że to nie służy zbieraniu jeszcze większej ilości danych osobowych. Czytałem o tym niedawno na jakiejś stronie newsowej, chyba na Slashdocie, Google chce nawet ten pomysł opatentować.
  • #16 10859844
    pudzianowski
    Poziom 28  
    Posty: 1512
    Pomógł: 82
    Ocena: 127
    Cześć.
    Według mnie wszystko to można określić jednym mianem: marketingu.
    Marketingu zgrabnie zakumuflowanego, do tego wspomaganego komputerami, odpowiednimi programami i przeróżnymi innymi środkami technicznymi. A całość opiera się o wymyślanie coraz to nowych chwytów mających na celu to, by ktoś kupił produkt czy usługę. Pytanie jednak: co z przeciętnym człowiekiem nie chcącym być "bombardowanym" wszelakiego rodzaju działaniami marketingowymi?
    Z poważaniem
    Mateusz
  • #17 10860379
    McMonster
    Poziom 32  
    Posty: 1942
    Pomógł: 182
    Ocena: 57
    Sprzedać cały majątek i przeprowadzić się do chatki w dżungli na wyspie na Pacyfiku. Bardziej realistycznie, zrobić minimum rzeczy, żeby się odizolować od tego na ile się da (wyrzucić telewizor, blokować te śmieci w przeglądarce itp.), uzbroić się w dużo cierpliwości i jakoś trwać w nadziei na lepsze czasy.

    Ja wybrałem drugą opcję, ale pierwsza czasami wydaje się niezwykle atrakcyjna.
  • #18 10861926
    gabik001
    Poziom 37  
    Posty: 4269
    Pomógł: 305
    Ocena: 418
    Przypominają mi się słowa Sylwii :
    " Cały nasz dialog to gigabajty bzdur
    Szum, brak zasięgu"
    Jest w tym dużo prawdy.
    Ja na szczęście należę to tej grupy anty-fejsbukowców i przeciwników nk .
  • #19 10861963
    ankowalik
    Poziom 24  
    Posty: 997
    Pomógł: 4
    Ocena: 143
    Wracając do pierwszego postu!
    Pocieszę założyciela tematu.
    Ja nie mam "fejs zbuku" i nawet nie wiem o co w tym chodzi.
    Nawet nie umiem korzystać z GG, choć mnie tam "geniusz komputerowy" zapisał.
    I JAKOŚ DAJĘ SOBIE RADĘ :D
    Czego i Wam życzy
    ANDRE

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy ograniczeń użytkowników internetu do wycinków informacji, głównie poprzez portale społecznościowe, takie jak Facebook. Uczestnicy zauważają, że wiele osób nie potrafi korzystać z wyszukiwarek internetowych, co prowadzi do uproszczenia myślenia i ograniczenia dostępu do pełnych informacji. Wspomniano o problemach związanych z marketingiem, który wykorzystuje te platformy do budowania wizerunku i pozyskiwania danych osobowych. Użytkownicy wyrażają frustrację z powodu dominacji Facebooka w komunikacji, a także obawiają się o prywatność w sieci. Niektórzy uczestnicy dyskusji podkreślają, że można żyć bez tych platform, co sugeruje potrzebę większej samodzielności w poszukiwaniu informacji.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA