Mam pewien problem z słuchawkami marki Phillips, model SHM7110, nagle przestały działać. Byłem zajęty nauką przez parę dni i od Poniedziałku sobie bezczynnie leżały, wtedy oczywiście działały. Dzisiaj podłączam słuchawki do przedniego wejścia w komputerze i absolutna cisza. Próbowałem nawet na dole na laptopie, aby sprawdzić czy wszystko jest w porządku z komputerem, i wynika na to że słuchawki padły.
Mam w takim razie pytanie, czy ktoś jest w stanie przypuszczalnie powiedzieć jaka może być przyczyna tej "awarii"? Kabel jest w porządku, nigdzie nie złamany, trochę wygięty ale nie na tyle żeby głośniki poszły w kosz. Windows łapie raczej słuchawki, ponieważ widać jak zielone kreski ciągle się przesuwają.
Co do rozkręcania i sprawdzania kabli, jeszcze nie próbowałem, bo nie chciałem czegoś bardziej poluzować bądz wykręcić.
Mam w takim razie pytanie, czy ktoś jest w stanie przypuszczalnie powiedzieć jaka może być przyczyna tej "awarii"? Kabel jest w porządku, nigdzie nie złamany, trochę wygięty ale nie na tyle żeby głośniki poszły w kosz. Windows łapie raczej słuchawki, ponieważ widać jak zielone kreski ciągle się przesuwają.
Co do rozkręcania i sprawdzania kabli, jeszcze nie próbowałem, bo nie chciałem czegoś bardziej poluzować bądz wykręcić.