Witam czytających.
Wczoraj uruchomiłem w/w silnik i działał prawidłowo. Jednak po którymś tam uruchomieniu podczas pracy zgasł. Od tamtej pory silnik stracił wolne obroty, trudno jest go również uruchomić. Procedura uruchomienia jest taka: 1. Wykręcić świecę 2. Wyciągnąć dźwignię ssania 3. obrócić kilkukrotnie silnik szarpakiem 4. Zamknąć ssanie 5. Wkręcić świecę 6. Otworzyć maksymalnie przepustnicę i szarpnąć linkę. Jeżeli silnik zapali, pracuje tylko na średnich i wysokich obrotach. Na obroty wkręca się bez problemu. Przy zejściu poniżej średnich obrotów brak charakterystycznego pyrkania. Jeżeli w porę nie zareaguję manetką, silnik zgaśnie. Gaźnik został rozebrany i przeczyszczony. podczas kręcenia kołem magnesowym, na świecy jest iskra. Przerwa na przerywaczu i odstęp elektrod na świecy ustawiony prawidłowo. Dodatkowo wymieniłem uszczelniacze na wale korbowym, sądząc, że łapie lewe powietrze. Wykonanie w/w czynności nie przyniosło poprawy.
Wczoraj uruchomiłem w/w silnik i działał prawidłowo. Jednak po którymś tam uruchomieniu podczas pracy zgasł. Od tamtej pory silnik stracił wolne obroty, trudno jest go również uruchomić. Procedura uruchomienia jest taka: 1. Wykręcić świecę 2. Wyciągnąć dźwignię ssania 3. obrócić kilkukrotnie silnik szarpakiem 4. Zamknąć ssanie 5. Wkręcić świecę 6. Otworzyć maksymalnie przepustnicę i szarpnąć linkę. Jeżeli silnik zapali, pracuje tylko na średnich i wysokich obrotach. Na obroty wkręca się bez problemu. Przy zejściu poniżej średnich obrotów brak charakterystycznego pyrkania. Jeżeli w porę nie zareaguję manetką, silnik zgaśnie. Gaźnik został rozebrany i przeczyszczony. podczas kręcenia kołem magnesowym, na świecy jest iskra. Przerwa na przerywaczu i odstęp elektrod na świecy ustawiony prawidłowo. Dodatkowo wymieniłem uszczelniacze na wale korbowym, sądząc, że łapie lewe powietrze. Wykonanie w/w czynności nie przyniosło poprawy.