Witam!
Dostałem dzisiaj wzmacniacz MC Crypt PA-8000, który wydaje mi się nie do końca kontroluje pracę swojego wiatraka.
Obroty sterowane są dźwiękiem, wady i zalety tego rozwiązania pomińmy, niemniej jednak chwilowo z braku dużych kolumn, podłączyłem do niego głośniki 100W.
Działa fajnie, muzyka gra, ale w pewnym momencie nadpaliło mi jeden głośnik. Doszedłem do tego, że przy drastycznej zmianie obrotów (a właściwie ruszeniu / zatrzymaniu) wiatraka na kabel wchodzi niezrozumiały dla mnie impuls. Głośnik niskotonowy robi takie kilkusekundowe 'bzzz', jakby ktoś zapuścił dosadny bass test. No i oczywiście zaczyna pachnieć niezbyt przyjemnie, pomimo czego wciąż działa.
Spotkał się ktoś z takim problemem?
Dostałem dzisiaj wzmacniacz MC Crypt PA-8000, który wydaje mi się nie do końca kontroluje pracę swojego wiatraka.
Obroty sterowane są dźwiękiem, wady i zalety tego rozwiązania pomińmy, niemniej jednak chwilowo z braku dużych kolumn, podłączyłem do niego głośniki 100W.
Działa fajnie, muzyka gra, ale w pewnym momencie nadpaliło mi jeden głośnik. Doszedłem do tego, że przy drastycznej zmianie obrotów (a właściwie ruszeniu / zatrzymaniu) wiatraka na kabel wchodzi niezrozumiały dla mnie impuls. Głośnik niskotonowy robi takie kilkusekundowe 'bzzz', jakby ktoś zapuścił dosadny bass test. No i oczywiście zaczyna pachnieć niezbyt przyjemnie, pomimo czego wciąż działa.
Spotkał się ktoś z takim problemem?