Temat może troche dziwnie brzmi ale zaraz wszystko wyjaśnie....
Czytałem jakiś czas temu post na temat efektów laserowych...
Chodzi konkretnie o rysowanie np na ścianie obrazków z kompa...
Chyba wiadomo o co chodzi...
Normalnie wiązka odbija się od lustra (luster?) które sterowane jest silnikiem krokowym...
Całość jest dość droga nawet we własnym wykonaniu...
Sterowanie pod względem elektroniki jak i oprogramowania do najprzyjemniejszych nie należy...
W związku z tym że mam 150 pomysłów na min wymyśliłem coś takiego...
Bierzemy np. z giełgy głowice od igłówki, chyba im więcej igieł tym lepiej ale też bez przesady...
Jak by było coś niejasne to zamieszczam render jak mniej więcej to wygląda.....
Po rozebraniu mamy w obudowie ustawione po okręgu 7,9 może więcej elektromagnesów...
I teraz pomysł polega na tym że w środku mocujemy sprężyne a na niej lusterko...
Pod lusterko podklejamy np. blache stalową albo małe magnesy w zależności czy elektromagnesy mają przyciągać lusterko czy odpychać...
Sprężyna zapewniała by powrót do neutralnego położenia i musiała by być dość szeroka i miękka...
Sterowanie polegało by na podawaniu napięcia na poszczególne elektromagnesy, np. przez LPT...
Oczywiście nie bezpośrednio... (np. przez niewielkie tranzystory)
Nie wiem jak daleko lustro może być odsunięte od korpusu a co za tym idzie jak duży kąt odbicia można by uzyskać ale wydaje mi się że ze względu na prostote takiego układu warto pomyśleć nad tym...
Poza tym taki układ działał by szybciej niż na silnikach krokowych...
Chyba....
Piszcie co o tym myślicie...
Jak można pomysł udoskonalić...
Ile może taka głowica kosztować, używana oczywiście...
I czy to wogule ma sens...
Czytałem jakiś czas temu post na temat efektów laserowych...
Chodzi konkretnie o rysowanie np na ścianie obrazków z kompa...
Chyba wiadomo o co chodzi...
Normalnie wiązka odbija się od lustra (luster?) które sterowane jest silnikiem krokowym...
Całość jest dość droga nawet we własnym wykonaniu...
Sterowanie pod względem elektroniki jak i oprogramowania do najprzyjemniejszych nie należy...
W związku z tym że mam 150 pomysłów na min wymyśliłem coś takiego...
Bierzemy np. z giełgy głowice od igłówki, chyba im więcej igieł tym lepiej ale też bez przesady...
Jak by było coś niejasne to zamieszczam render jak mniej więcej to wygląda.....
Po rozebraniu mamy w obudowie ustawione po okręgu 7,9 może więcej elektromagnesów...
I teraz pomysł polega na tym że w środku mocujemy sprężyne a na niej lusterko...
Pod lusterko podklejamy np. blache stalową albo małe magnesy w zależności czy elektromagnesy mają przyciągać lusterko czy odpychać...
Sprężyna zapewniała by powrót do neutralnego położenia i musiała by być dość szeroka i miękka...
Sterowanie polegało by na podawaniu napięcia na poszczególne elektromagnesy, np. przez LPT...
Oczywiście nie bezpośrednio... (np. przez niewielkie tranzystory)
Nie wiem jak daleko lustro może być odsunięte od korpusu a co za tym idzie jak duży kąt odbicia można by uzyskać ale wydaje mi się że ze względu na prostote takiego układu warto pomyśleć nad tym...
Poza tym taki układ działał by szybciej niż na silnikach krokowych...
Chyba....
Piszcie co o tym myślicie...
Jak można pomysł udoskonalić...
Ile może taka głowica kosztować, używana oczywiście...
I czy to wogule ma sens...