Pytanie bardzo proste, ale po prostu głowię się nad tym już chwilę czasu.
Napięcie = 20V. Obliczyłem, mając kompletny układ z dwoma rezystorami równolegle (2Ω i 3Ω) oraz, zaraz po nich, kolejny 4Ω-owy.
...że całkowita rezystencja wynosi 5.2Ω, a więc prąd płynący przez obwód to 3,846A.
Czy nie można tego obliczyć w ten sposób:
1. Mam napięcie, które jest takie samo na każdym z rozgałęzieniu (20V, prawda)
Mając na jednym rozgałęzieniu 2Ω, a na drugim 3Ω, obliczam prąd płynący przez każdy z rezystorów, po czym dodaje (według Kirchoffa). Mam prąd na wyjściu "skrzyżowania".
2. Następnie mam przed sobą kolejny opornik 4Ω, czy napięcie w tym miejscu będzie to samo (20V) czy nie? Z jednej strony wiem, że nie, ale nie rozumiem, dlaczego, skoro całkowite napięcie to 20V. (Na rozgałęzieniach przecież też powinno być to samo).
Generalnie zadanie rozwiązałem, ale jako że we wszystko zawsze się wgłębiam, bardzo mi zależy na całkowitym zrozumieniu zadania, przecież są to podstawy.
Z góry dziękuję za pomoc.
Napięcie = 20V. Obliczyłem, mając kompletny układ z dwoma rezystorami równolegle (2Ω i 3Ω) oraz, zaraz po nich, kolejny 4Ω-owy.
...że całkowita rezystencja wynosi 5.2Ω, a więc prąd płynący przez obwód to 3,846A.
Czy nie można tego obliczyć w ten sposób:
1. Mam napięcie, które jest takie samo na każdym z rozgałęzieniu (20V, prawda)
Mając na jednym rozgałęzieniu 2Ω, a na drugim 3Ω, obliczam prąd płynący przez każdy z rezystorów, po czym dodaje (według Kirchoffa). Mam prąd na wyjściu "skrzyżowania".
2. Następnie mam przed sobą kolejny opornik 4Ω, czy napięcie w tym miejscu będzie to samo (20V) czy nie? Z jednej strony wiem, że nie, ale nie rozumiem, dlaczego, skoro całkowite napięcie to 20V. (Na rozgałęzieniach przecież też powinno być to samo).
Generalnie zadanie rozwiązałem, ale jako że we wszystko zawsze się wgłębiam, bardzo mi zależy na całkowitym zrozumieniu zadania, przecież są to podstawy.
Z góry dziękuję za pomoc.