Witam
Mam problem ze wzmacniaczem,
Cały czas ładnie grał, ale mama przetarła go mokrą gąbką.
Po tym 'zabiegu' zgasła lampka OPERATION i wzmacniacz przestał grać.
Wszystkie inne kontrolki świeciły(przełączanie na Aux, CD, Tuner itp)
Nie świeciła tylko ta dioda operation.
Nie załączał się przekaźnik.
Podjąłem się próby naprawy.
Wymieniłem scalak IC401 (AN7062)
Wymieniłem jeszcze jeden tranzystor 2SA1123 na 2SA970.
I teraz wzmacniacz się włącza, tylko przy trochę głośniejszej muzyce strasznie harczy
Pomierzyłem na nim napięcia:
Nóżka:
1) 0V
2) -0,21
3) -0,21
4) 44V
5) 44,2V
6) 45,2V
7) 43,9V
8) 44,7V
9) 45,4V
10) -16,9V
11) 44,8V
12) 44,0V
13) 45,1V
14) 44,1V
15) 44,0V
16) -0,2V
17) -0,2V
18) -10,7V
http://www.eserviceinfo.com/downloadsm/52470/Technics_A700.html
Czy takie 'odchylenie' napięć może być? albo jest zbyt duże?
Tak samo tutaj: na kolektorze Q453
zamiast 2V5 mam 3V
Dodano po 11 [minuty]:
Czy mogę podać jakiś sygnał bezpośrednio na końcówkę (np. z odtwarzacza Mp3)
Mam problem ze wzmacniaczem,
Cały czas ładnie grał, ale mama przetarła go mokrą gąbką.
Po tym 'zabiegu' zgasła lampka OPERATION i wzmacniacz przestał grać.
Wszystkie inne kontrolki świeciły(przełączanie na Aux, CD, Tuner itp)
Nie świeciła tylko ta dioda operation.
Nie załączał się przekaźnik.
Podjąłem się próby naprawy.
Wymieniłem scalak IC401 (AN7062)
Wymieniłem jeszcze jeden tranzystor 2SA1123 na 2SA970.
I teraz wzmacniacz się włącza, tylko przy trochę głośniejszej muzyce strasznie harczy
Pomierzyłem na nim napięcia:
Nóżka:
1) 0V
2) -0,21
3) -0,21
4) 44V
5) 44,2V
6) 45,2V
7) 43,9V
8) 44,7V
9) 45,4V
10) -16,9V
11) 44,8V
12) 44,0V
13) 45,1V
14) 44,1V
15) 44,0V
16) -0,2V
17) -0,2V
18) -10,7V
http://www.eserviceinfo.com/downloadsm/52470/Technics_A700.html
Czy takie 'odchylenie' napięć może być? albo jest zbyt duże?
Tak samo tutaj: na kolektorze Q453
zamiast 2V5 mam 3V
Dodano po 11 [minuty]:
Czy mogę podać jakiś sygnał bezpośrednio na końcówkę (np. z odtwarzacza Mp3)