logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

jakość energii, bonifikata, czyli walka z zakładem energetycznym

dr_aus 14 Paź 2012 18:22 3012 8
REKLAMA
  • #1 11411164
    dr_aus
    Poziom 24  
    Posty: 738
    Pomógł: 24
    Ocena: 63
    Ok dwa lata temu przeprowadziłem się wraz z firmą w teren wiejski kupując nieruchomość. Umowę z Zakładem Energetycznym PGE (zwanym dalej ZE) znałem i oceniałem, że moc umowna 11kW na początek mi wystarczy.

    Cóż, kiedy juz poważniej zacząłem produkować "grubsze odbiorniki" szybko okazało się, że jakość napięcia jest tragiczna. W kwietniu rozpocząłem walkę z ZE pisemnie informując o tym, iż łącze posiada stałe wadę w postasaci zbyt dużej impedancji sieci i nie jest możliwe spełnienie jakości wymaganej stosownym rozporządzeniem, właściwie przez 100% czasu. Kwestia jest taka, że w tej sytuacji jakość energii wynika praktycznie tylko i wyłacznie od ilości i sposobu poboru mocy przeze mnie i sąsiednie budynki.

    Zakład przystąpił do działań, ale tylko działań słownych w zasadzie udając głupiego. Z relacji świadków wiem, ze były wykonywane kilkakrotnie rejestracje gdzieś na słupach we wsi. Zakład w pismie odpowiedział iż pomiary w okresie XXX (między 4 a piątym tygodniem od daty złożenia pisma) nie wykazały obniżenia jakości - możliwe po co mam korzystać z sieci, skoro nie jest możliwe utrzymanie napięcia.

    Miałem sporo pracy w ciągu następnych kilku mies, więc nie podjąłem dalej rękawic, przesuwając to na pózniej. Jednak nie omieszkałem z powodu niekompetencji ZE zmienić sprzedawcę energii, ale dostrybucji niestety zmienić się nie da. Kilka tyg temu przypadkowo przelew za fakturę został odrzucony, czego nikt u mnie nie zauważył. Zakład zaskoczył mnie odłączając zasilanie, pomimo niezałatwionej reklamacji. Cała procedura tego zdarzenia zmusiła mnie do bradziej drastycznych kroków. Odłaczenie oczywiście nastąpiło w piątek, poprzez bezprawne wtargnięcie na teren posesji, gotówki nikt nie chciał przyjąć ani w terenie ani w zakładzie. Wykonałem więc przelew, wysłałem potwierdzenie ale nie było żadnej dobrej woli ze strony ZE. W poniedziałek dowiedziałem się telefonicznie, że ten przelew nie wystarczy, ponieważ musze z góry opłacić ponowne włączenie. Tego nie mogłem już tolerować , zawiozłem więc wezwanie do wywiązania się z umowy i poinformowałem o tym procederze pisemnie URE. Zakład zmiękł, ale energię miałem dopiero w czwartek.

    Wniosłem więc kolejne dwie reklamacje i poprosiłem o zamontowanie rejestratora w miejscu dostarczania. Od piątku rejestrator PQM701 leży w skrzynce a ja obciążam sieć. Bynajmniej nie po to by wykazać wadę sieci, bo to można zrobić w 5 minut zwykłym miernikiem, ale po to by obliczać bonifikatę.

    Cel jest prosty - zmusić zakład do działań. W świetle przepisów bonifikata może sięgnąc nawet ponad 9zł/h. A ja mogę utrzymywać stan napięcia 186V w zasadzie w nieograniczonym czasie, jedyne ale - musze pobierać ok 2,5-4kW z jednej fazy w zależności od obciążenia pozostałych faz przez sąsiadów.

    Kwestia zasadnicza, czy bonifikata może przekroczyć wartość opłaty za dostarczanie energii? Co będzie, kiedy wyjdzie sytuacja: opł przesyłowa 900zł, bonifikata 1500zł. Czy ktokolwiek miał z tym do czynienia? Może ktoś sie spotkał z rozliczeniem długiej przerwy w dostawie, która tez powinna wyjśc podobnie.

    Kilka ciekawostek technicznych:
    Impedancja sieci jest tak wysoka, iż podłaczając jeden odbiornik jednofazowy w postaci wzmacniacza estradowego HA6001 (którego produkujemy), wykorzystywanego nie w pełni jestem w stanie obniżyć samodzielnie napięcie w sieci z 230V do ok 190V. Podłaczenie obciążenia na stałe w takich warunkach wiąże się ze sporym ryzykiem uszkodzenia innych odbiorników - obciązenie jednej fazy powoduje wzrost napięcia na pozostałych dwóch. Kiedy ktoś w okolicy nie wiedząc że napięcie jest ok 185V zapiął kolejne obciązenie na feralna fazę obserwowałęm przekroczenie 255V. Słysząc od sąsiadów narzekania, wykonałem wczoraj szeregowy stabilizator napięcia, który reguluje sygnał wejściowy wzmacniacza. W ten sposób utrzymuję stabilne napięcie ok 185-186V, co pozwala na swobodne korzystanie z dwóch pozostałych faz i paradoksalnie ustabilizowało syatuację w sieci.

    Ciekawe jakie oczy będzie miał pacownik ZE jak zobaczy niemal płaski wykres :D
    Pomiar napiecia feralnej fazy rejestruję UT71D. Tak wygląda wynik z dzisiaj. jakość energii, bonifikata, czyli walka z zakładem energetycznym

    Liczę na Wasze rady.
  • REKLAMA
  • #2 11412042
    zbychmg
    Poziom 31  
    Posty: 1169
    Pomógł: 183
    Ocena: 159
    Sprawa jest oczywista, jedno do czego mogą się przyczepić to współczynnik mocy biernej twojego obciążenia i zawartości harmonicznych. Nie wiem jaki charakter ma Twoje obciążenie, ale jeśli możesz sprawdź moc bierną.
  • REKLAMA
  • #3 11412250
    dr_aus
    Poziom 24  
    Posty: 738
    Pomógł: 24
    Ocena: 63
    Moc bierna raczej odpada, wzmacniacz posiada zwykły nieliniowy zasilacz - trafo, prostownik plus ogromna pojemność. Praktycznie nie ma żadnego przesunięcia, a pozostałe odbiorniki to gównie grzałki (bojler, czajnik). Jeśli chodzi o zawartość harmonicznych, myśłałem o tym, ale norma dotycząca zniekształćeń harmonicznych prądu do 2kHz, która reguluje tą sprawę - jakby mi ktoś przypomniał numer, byłbym wdzięczny- jest wyłączona dla wzmacniaczy estradowych powyżej 1kW. Sprawę znam dośc dokłądnie, ponieważ brałem udział w wydawaniu CE dla swojego projektu. Ustawodawca (europejski) po prostu przyjał, że spełnienie tej normy przy tej mocy wykosiłoby cały rynek, chociaż powiem szczerze ja byłbym za, bo sam mam taki projekt (chodzi po prostu o PFC).
    Dodatkowo PQM701 który mi zamontowali nie mierzy prądu. pytałem o to, bo zdziwiony byłem brakiem klamr cęgowych.

    Zastanawiam się jeszcze na podstawami. Teoretycznie z Ustawy nie wynika nic na temat obciążalności jednaj fazy. Myślę, że obciążalność ta jest dowolna- w granicach mocy umownej. Wiem, że mam zabezpieczenie przedlicznikowe 25A. Teoretcznie możnaby pociągnąc ponad połowe mocy umownej z jednej fazy, jednak z powodu sporego spadku napięcia więcej niż 4kW nie pociągnę. Można pociągnąć więcej krótko okresowo, ale to powoduje pojawienie się na jedenj z faz ponad 260V. W tej chwili stabilnie utrzymuje się na niej ok 250V, jednak uruchamianie np kompresora, czy silnika powoduje krótkotrwałe przepięcia.

    Trzeba się liczyć z tym, że sprawa będzie gruba. Będzie do wymiany, trafo i minimum kilkaset metrów linii napowietrznej, ale żeby to zrobić tak jak przystało na 21 wiek, to najprawdopodowbniej powinni wymienić kilka km linii. Z drugiej strony obciązając w ten sposób, choć jest to średnio mniej niż połowa mocy umownej, rachunek będzie opiewał na każdy miesiąc ok 2x1000zł - połowa dla dystrybucji, połowa za energię. Bonifikata jednak może być dużo wyższa niż obie kwoty, ale wygląda na to, że będzie płacić ja tylko dystrybucja. Jeśli bonifikata ma byc karą, to ja mogę to ciągnąć bardzo długo, a w zime to już w ogóle... nie musze chyba mówić co się dzieje z temperaturą warsztacie...

    Dodam, że sąsiedzi reklamowali spadki nie raz, jednak jak pokazuje doświadczenie życiowe, lud we wsi jest ciemny, dla nich wytłumaczenia zakładu, że tak musi być były wystarczające, a o normach nie mieli pojęcia. Męczą się z tym wszyscy, odpalanie typowych rolniczych silników, narzędzi sprawia im często spory kłopot. Pojawiają się też usterki odbiorników.

    Przyznam szczerze, że nie znam się na energetyce, dlatego proszę, jeśli macie wskazówki czy uwagi, będę wdzięczny.
  • REKLAMA
  • #4 11413769
    dr_aus
    Poziom 24  
    Posty: 738
    Pomógł: 24
    Ocena: 63
    A tak wygląda prawie nieobciążona u mnie faza:
    Oraz pomiar z dzisiaj.

    jakość energii, bonifikata, czyli walka z zakładem energetycznym jakość energii, bonifikata, czyli walka z zakładem energetycznym
  • #5 11416363
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #6 11416398
    Darom
    Specjalista elektryk
    Posty: 2779
    Pomógł: 231
    Ocena: 587
    Bronek22 napisał:

    Ja zalecam ubezpieczenie od wzrostu napięcia w sieci, lub zainstalowanie zabezpieczeń. Bo sprzęt się popali i będą kłopoty z zapłaceniem za straty.


    Raczej zabezpieczenie urządzeń stosownym urządzeniem (ups online, stabilizator) niż ubezpieczenie - które może być od zdarzeń losowych a nie występujących nagminnie lub wręcz na stałe.

    Póki co pozostaje walka z ZE. Jakość energii w tym wypadku przekracza nie tylko granice norm (co jest powszechne na wsi i nie tylko w Polsce) ale granice zdrowego rozsądku.

    pzdr
    -DAREK-
  • #7 11525722
    dr_aus
    Poziom 24  
    Posty: 738
    Pomógł: 24
    Ocena: 63
    Dziś dostałem odpowiedź od zakładu.
    Oczywiście odmówili zapłaty bonifikaty, zasłaniając się tg Fi, który przekraczał 0,4.

    Początkowo zbiło mnie to z tropu, ponieważ wzmacniacze estradowe są mocno nieliniowymi odbiornikami, ale po sprawdzeniu szybko się okazało, że tg fi jest przekroczony na fazach i w momentach prawie nieobciążanych. Główny pobór prądu ma tg fi zbliżony do zera.

    Jest oczywsite, że przekroczenie tg fi na nieobciązanych fazach wynika z małych odbiorników, np czyjnika czuwania w TV itp, nie wiem może lodówka?

    W tym tygodniu zakad wykonał przeglądy, wymienili uziemienia na wszystkich słupach we wsi. Oczywiście nic to nie zmieniło. W trakcie prostych pomiarów u sąsiadów wiem już że problem twki w odcinku drutu od transformatora do mnie (ok 1km drutem 25mm^2).

    Jeszcze mi piszą, że pobieram niezgodnie z umową.
    Jedyne co mi przychodzi na myśl: banda niekompetentnych idiotów... posadzili ich na stołkach żeby udawali debili....
  • #8 11527450
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5657
    Pomógł: 257
    Ocena: 1960
    A czego się spodziewałeś? Że nadstawią drugi policzek? Dałeś się wyrolować i już.
    Ciekaw jestem co poradzili by tu zwolennicy zasilań jednofazowych z 80A zabezpieczeniem? Czy żarówka chociaż by się żarzyła?
  • #9 12936481
    dr_aus
    Poziom 24  
    Posty: 738
    Pomógł: 24
    Ocena: 63
    W sumie wypadało by zakończyć wątek.

    Więc wyjaśniam, że po długim udawaniu, przez Zakład Energetyczny, że nie wiedzą o co chodzi. Jak im sam wyrażnie wskazałem co trzeba zrobić i pomęczyłem kilkoma podpisami sąsiadów to kilka dni przed wigilią (zima) założyli równolegle kilometr kabla 4x grubszego.

    Tak więc jak ktoś jest cierpliwy i konsekwentny to mozna wygrać.

    Jeszcze tak ciekawostka, byli panowie z głóniejszego zakładu i jak się okazało ich przyrząd żle mierzył tg fi. Po prostu napięcie było tak mocno odkształcone, że miernik pokazywał głupoty.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik opisał problemy z jakością energii elektrycznej w nowo zakupionej nieruchomości na wsi, gdzie umowa z Zakładem Energetycznym PGE przewidywała moc umowną 11 kW. Po rozpoczęciu intensywnego użytkowania sprzętu, zauważył, że napięcie jest niestabilne, co skłoniło go do zgłoszenia problemu do ZE. Zakład odpowiedział, że pomiary wykazały przekroczenie współczynnika tg fi, co użytkownik kwestionował, wskazując na nieliniowy charakter obciążenia. Po długotrwałej korespondencji i pomiarach, ZE wymienił kabel na grubszy, co poprawiło sytuację. Użytkownik podkreślił, że cierpliwość i konsekwencja w działaniu mogą przynieść pozytywne rezultaty w walce z problemami jakości energii.
REKLAMA