Witam serdecznie
Poszukuje osoby która dla celów hobbystycznych pomoże mi w takim temacie.
Zbliża się zima dlatego postanowiłem w końcu zając się zepsutym sterownikiem grzałki od grzejnika w łazience.
Po rozebraniu sterownika okazało się ze płytka choć bardzo prosta w budowie jest zupełnie skorodowana i przypalona. W prawdzie po jej oczyszczeniu i usunięciu ( prawdopodobnie) uszkodzonych elementów, okazało się ze żadne ścieżki nie są przerwane i prawdopodobnie udało by się ja uratować, jednak ja wpadłem na inny pomysł.
Ponieważ i tak chce zastosować zewnętrzny termostat do sterowania temperatura w łazience , nie potrzebuje, w zasadzie tego sterownika ale...
Mógłbym w zasadzie podłączyć grzałkę bezpośrednio do zasilania a po drodze dołożyć termostat jednak pozostaje jeszcze kontrola temperatury czynnika grzewczego ( woda ) .
Teoretycznie podczas bardzo mroźnej zimy i otwartego okna w łazience, mogło by dojść do sytuacji gdy woda w grzejniku została by zagotowana a ten, od ciśnienia panującego wewnątrz uległ by uszkodzeniu ( w najlepszym wypadku jedynie on
)
Przechodząc do sedna , potrzebował bym prosty obwód który wyłączał by grzałkę gdy temperatura czynnika wewnątrz osiągnie 90 stopni. Z samej grzałki wychodzi 5 przewodów - trzy do zasilania samej grzałki i dwa od kapilary mierzącej temperaturę czynnika. Fajnie by było gdyby obwód przewidywał dwie diody sygnalizujące stan pracy urządzenia ( zasilanie podawane z termostatu i praca samej grzałki ) .
O ile pewne zdolności manualne posiadam i przygotowanie płytki nie było by problemem o tyle zupełnie nie posiadam wiedzy z zakresu projektowania tego typu obwodów, dlatego zwracam się do wszystkich hobbystów o pomoc
Nie jestem też pewien czy to dobry dział, mam nadzieje ze nikt się za to na mnie nie pogniewa. Z góry dziękuję i życzę miłego wieczoru .
Poszukuje osoby która dla celów hobbystycznych pomoże mi w takim temacie.
Zbliża się zima dlatego postanowiłem w końcu zając się zepsutym sterownikiem grzałki od grzejnika w łazience.
Po rozebraniu sterownika okazało się ze płytka choć bardzo prosta w budowie jest zupełnie skorodowana i przypalona. W prawdzie po jej oczyszczeniu i usunięciu ( prawdopodobnie) uszkodzonych elementów, okazało się ze żadne ścieżki nie są przerwane i prawdopodobnie udało by się ja uratować, jednak ja wpadłem na inny pomysł.
Ponieważ i tak chce zastosować zewnętrzny termostat do sterowania temperatura w łazience , nie potrzebuje, w zasadzie tego sterownika ale...
Mógłbym w zasadzie podłączyć grzałkę bezpośrednio do zasilania a po drodze dołożyć termostat jednak pozostaje jeszcze kontrola temperatury czynnika grzewczego ( woda ) .
Teoretycznie podczas bardzo mroźnej zimy i otwartego okna w łazience, mogło by dojść do sytuacji gdy woda w grzejniku została by zagotowana a ten, od ciśnienia panującego wewnątrz uległ by uszkodzeniu ( w najlepszym wypadku jedynie on
Przechodząc do sedna , potrzebował bym prosty obwód który wyłączał by grzałkę gdy temperatura czynnika wewnątrz osiągnie 90 stopni. Z samej grzałki wychodzi 5 przewodów - trzy do zasilania samej grzałki i dwa od kapilary mierzącej temperaturę czynnika. Fajnie by było gdyby obwód przewidywał dwie diody sygnalizujące stan pracy urządzenia ( zasilanie podawane z termostatu i praca samej grzałki ) .
O ile pewne zdolności manualne posiadam i przygotowanie płytki nie było by problemem o tyle zupełnie nie posiadam wiedzy z zakresu projektowania tego typu obwodów, dlatego zwracam się do wszystkich hobbystów o pomoc
Nie jestem też pewien czy to dobry dział, mam nadzieje ze nikt się za to na mnie nie pogniewa. Z góry dziękuję i życzę miłego wieczoru .