Temat dla widzów National Geographic Channel.
Ostatnio oglądałem program "Czekając na Apokalipsę". Początkowo byłem mocno zdziwiony wypowiedziami i poczynaniami zwolenników tego co rzekomo ma nastąpić, a nastepnie potraktowałem to jako odrębny gatunek komedii, i setnie się uśmiałem. Przypomniało mnie się coś o Jasiu Fasoli z Apokalipsą w tytule, też bardzo śmieszne.Pamiętam że w latach sześciesiątych w Polsce była podobna tendencja: ludzie nagminnie wykupywali mąkę, cukier i co się dało, w oczekiwaniu na coś złego co ma nastąpić. Jeśli poszła fama że zdrożeją telewizory, większość obywateli rzuciła się na nie, kupując nawet drugą sztukę i biorąc pożyczkę jak kto nie miał tyle kasy. Obecnie śmieję się z tego, a o owych czasach wcale to nie było śmieszne. Śmiejmy się więc z tych wszystkich apokalips, z tych co już miały być, i z tych co podobno niedługo bedą. Poważne komentarze na powyższy temat też będą mile widziane, może przestanę się śmiać...
Ostatnio oglądałem program "Czekając na Apokalipsę". Początkowo byłem mocno zdziwiony wypowiedziami i poczynaniami zwolenników tego co rzekomo ma nastąpić, a nastepnie potraktowałem to jako odrębny gatunek komedii, i setnie się uśmiałem. Przypomniało mnie się coś o Jasiu Fasoli z Apokalipsą w tytule, też bardzo śmieszne.Pamiętam że w latach sześciesiątych w Polsce była podobna tendencja: ludzie nagminnie wykupywali mąkę, cukier i co się dało, w oczekiwaniu na coś złego co ma nastąpić. Jeśli poszła fama że zdrożeją telewizory, większość obywateli rzuciła się na nie, kupując nawet drugą sztukę i biorąc pożyczkę jak kto nie miał tyle kasy. Obecnie śmieję się z tego, a o owych czasach wcale to nie było śmieszne. Śmiejmy się więc z tych wszystkich apokalips, z tych co już miały być, i z tych co podobno niedługo bedą. Poważne komentarze na powyższy temat też będą mile widziane, może przestanę się śmiać...