Witam, mam problem z pralką jak w temacie.
Pranie przebiegało bez zarzutu, natomiast gdy przyszło do wypompowania wody to pralka się zatrzymała.
Pulsuje jedynie regularnie dioda STOP oraz świeci się dioda przy wartości obrotów 1200 - status taki jak po włączeniu programu i gotowości do pracy.
Po wciśnięciu przycisku START nie ma żadnej reakcji.
Spuściłem ręcznie wodę i rozebrałem odpływ - przeczyściłem rurkę od bębna do pompki, pompkę odpływową - nie było większych zanieczyszczeń.
Podłączyłem pompkę na krótko i kręci się, sprawdziłem wszystkie przewody i wyglądają w porządku, moduł starowania nie ma żadnych śladów uszkodzeń, podociskałem wtyczki, ale efekt wciąż ten sam.
Poczytałem sporo o problemach z Candy na forum i kilka osób twierdziło, że sporo dziwnych problemów w tych modelach może być spowodowanych uszkodzeniem grzałki lub czujnika temperatury.
Czy mógłbym prosić o wskazówki co mogę jeszcze sprawdzić i ewentualnie jak zlokalizować czujnik temperatury, lub jak sprawdzić grzałkę?
Pranie przebiegało bez zarzutu, natomiast gdy przyszło do wypompowania wody to pralka się zatrzymała.
Pulsuje jedynie regularnie dioda STOP oraz świeci się dioda przy wartości obrotów 1200 - status taki jak po włączeniu programu i gotowości do pracy.
Po wciśnięciu przycisku START nie ma żadnej reakcji.
Spuściłem ręcznie wodę i rozebrałem odpływ - przeczyściłem rurkę od bębna do pompki, pompkę odpływową - nie było większych zanieczyszczeń.
Podłączyłem pompkę na krótko i kręci się, sprawdziłem wszystkie przewody i wyglądają w porządku, moduł starowania nie ma żadnych śladów uszkodzeń, podociskałem wtyczki, ale efekt wciąż ten sam.
Poczytałem sporo o problemach z Candy na forum i kilka osób twierdziło, że sporo dziwnych problemów w tych modelach może być spowodowanych uszkodzeniem grzałki lub czujnika temperatury.
Czy mógłbym prosić o wskazówki co mogę jeszcze sprawdzić i ewentualnie jak zlokalizować czujnik temperatury, lub jak sprawdzić grzałkę?