Tytułem wstępu:
Dom jednorodzinny, piętrowy, kocioł gazowy (stary, wiszący junkers z pompą wymuszającą obieg) pracujący w układzie otwartym, umieszczony w piwnicy. Naczynie wzbiorcze ok 6m nad kotłem, jednak tak niefortunnie skonstruowane (wąskie i długie) że różnica poziomów wody,a wiec i ciśnienia w nim może wynosić nawet 1 metr. Grzejniki żeliwne, rury grube.
Układ, pomimo że jest spadkiem po historycznym kotle na paliwo stałe, działa, może nie idealnie ale działa.
I teraz meritum sprawy:
Przy okazji wymiany podłogi w jednym pokoju na parterze (był żużel i beton, teraz będzie folia, styropian i beton), chcę się w ten układ wpiąć z pętlą ogrzewania podłogowego (długość całej pętli ok 70m, rurki 16x2 pex). Cele jakie chce osiągnąć to dogrzanie pomieszczenia (na większy lub dodatkowy grzejnik nie ma miejsca), i zlikwidowanie wrażenia zimnej podłogi. Mam też nadzieję, że dzięki różnicy w bezwładności podłogówki i grzejników, pomieszczenie będzie ogrzewane stale.
Proszę więc o pomoc w znalezieniu odpowiedzi na takie pytanie:
1. Czy w przedstawionym układzie, podłączenie się podłogówką bezpośrednio pod rury zasilające grzejnik zda egzamin?
2. Ponieważ w nieokreślonej przyszłości, może znajdą się fundusze na rozdzielacz z prawdziwego zdarzenia, to chce wyprowadzić drugie zasilanie pętli już pod ten przyszłościowy rozdzielacz. I pojawiają się kolejne pytania:
a) czy może być tak, że pewna część pętli grzewczej (to wyłączone z używania przyłącze) wystaje na ok 20 cm ponad cała pętlę?
b) jeżeli może to czy potrzeba montować tam odpowietrznik, a jeżeli trzeba, to w którym miejscu? - od razu wyjaśniam że wyjścia "pod rozdzielacz" planuję umiejscowić pomiędzy poziomem zasilania i powrotu grzejnika - zakładam więc (ale czy słusznie?) że póki co, podłogówka odpowietrzałaby się sama w kierunku grzejnika, a po przejściu na planowany w przyszłości rozdzielacz, odpowietrzanie odbywałoby się już przez odpowietrznik tego rozdzielacza, bo stałby się on najwyższym punktem podłogówki.
3. Czy przy ustawieniu temperatury wody na piecu, na 50st C (zanim dopłynie do tego pomieszczenia to ciut się jeszcze wychłodzi, chyba...), trzeba dawać jakikolwiek zawór/mieszacz/termostat?
Będę wdzięczny za każdą merytoryczną poradę.
Załączam wizualizacje mojego pomysłu.
Dom jednorodzinny, piętrowy, kocioł gazowy (stary, wiszący junkers z pompą wymuszającą obieg) pracujący w układzie otwartym, umieszczony w piwnicy. Naczynie wzbiorcze ok 6m nad kotłem, jednak tak niefortunnie skonstruowane (wąskie i długie) że różnica poziomów wody,a wiec i ciśnienia w nim może wynosić nawet 1 metr. Grzejniki żeliwne, rury grube.
Układ, pomimo że jest spadkiem po historycznym kotle na paliwo stałe, działa, może nie idealnie ale działa.
I teraz meritum sprawy:
Przy okazji wymiany podłogi w jednym pokoju na parterze (był żużel i beton, teraz będzie folia, styropian i beton), chcę się w ten układ wpiąć z pętlą ogrzewania podłogowego (długość całej pętli ok 70m, rurki 16x2 pex). Cele jakie chce osiągnąć to dogrzanie pomieszczenia (na większy lub dodatkowy grzejnik nie ma miejsca), i zlikwidowanie wrażenia zimnej podłogi. Mam też nadzieję, że dzięki różnicy w bezwładności podłogówki i grzejników, pomieszczenie będzie ogrzewane stale.
Proszę więc o pomoc w znalezieniu odpowiedzi na takie pytanie:
1. Czy w przedstawionym układzie, podłączenie się podłogówką bezpośrednio pod rury zasilające grzejnik zda egzamin?
2. Ponieważ w nieokreślonej przyszłości, może znajdą się fundusze na rozdzielacz z prawdziwego zdarzenia, to chce wyprowadzić drugie zasilanie pętli już pod ten przyszłościowy rozdzielacz. I pojawiają się kolejne pytania:
a) czy może być tak, że pewna część pętli grzewczej (to wyłączone z używania przyłącze) wystaje na ok 20 cm ponad cała pętlę?
b) jeżeli może to czy potrzeba montować tam odpowietrznik, a jeżeli trzeba, to w którym miejscu? - od razu wyjaśniam że wyjścia "pod rozdzielacz" planuję umiejscowić pomiędzy poziomem zasilania i powrotu grzejnika - zakładam więc (ale czy słusznie?) że póki co, podłogówka odpowietrzałaby się sama w kierunku grzejnika, a po przejściu na planowany w przyszłości rozdzielacz, odpowietrzanie odbywałoby się już przez odpowietrznik tego rozdzielacza, bo stałby się on najwyższym punktem podłogówki.
3. Czy przy ustawieniu temperatury wody na piecu, na 50st C (zanim dopłynie do tego pomieszczenia to ciut się jeszcze wychłodzi, chyba...), trzeba dawać jakikolwiek zawór/mieszacz/termostat?
Będę wdzięczny za każdą merytoryczną poradę.
Załączam wizualizacje mojego pomysłu.