Witam!
mam następujący problem z autkiem - wsiadam, wtykam kluczyk, kręcę... kręcę.. kręcę... nie zaskakuje. ale jeśli w którymś momencie wdepnę szybko i odpuszczę pedał gazu - silnik od razu zaskakuje. później jeszcze przez sekundę dwie ma problem z ustabilizowaniem obrotów, ale dalej już jest ok.
ECU nie pokazuje żadnych kodów błędów, sonda lambda jest nowa, przepływomierz sprawdzony (druciki są całe), czujnik położenia przepustnicy też jest w miarę ok. co może być walnięte?
chyba pozostaje tylko regulator biegu jałowego? można go jakoś umyć? w Nissanie jest cały metalowy, i ten dzyndzel, który się wysuwa też jest metalowy. (z drugiej strony - podobno wszystkie nissany mają taki sam, więc jeśli to TO, to łatwo będzie kupić w miarę mało używany zamiennik).
co myślicie?
mam następujący problem z autkiem - wsiadam, wtykam kluczyk, kręcę... kręcę.. kręcę... nie zaskakuje. ale jeśli w którymś momencie wdepnę szybko i odpuszczę pedał gazu - silnik od razu zaskakuje. później jeszcze przez sekundę dwie ma problem z ustabilizowaniem obrotów, ale dalej już jest ok.
ECU nie pokazuje żadnych kodów błędów, sonda lambda jest nowa, przepływomierz sprawdzony (druciki są całe), czujnik położenia przepustnicy też jest w miarę ok. co może być walnięte?
chyba pozostaje tylko regulator biegu jałowego? można go jakoś umyć? w Nissanie jest cały metalowy, i ten dzyndzel, który się wysuwa też jest metalowy. (z drugiej strony - podobno wszystkie nissany mają taki sam, więc jeśli to TO, to łatwo będzie kupić w miarę mało używany zamiennik).
co myślicie?