Półautomat spawalniczy Magnum MIG 220 ma następujący problem. Spaliła się płytka do posuwu drutu- zasilono napięciem 400V i przełączono przełącznik na 230V. Znajomy oddał go do naprawy. Po powrocie z naprawy migomatem można było spawać tylko na 230V - powiedziano że nic innego zrobić się nie da. Spawał bez zarzutów, ale znajomy chce zacząć spawać na zasilaniu 400V i przyniósł go mi.
Po rozebraniu zobaczyłem dziwny sposób regulacji posuwu drutu. Dodatkowy przekaźnik który był wstawiony na zielonym przewodzie od silnika do posuwu- przewód był przecięty, cewka tego przekaźnika wstawiona była pomiędzy prostownik a jakiś punkt na płytce. Dodatkowo moją uwagę zwraca transformator - widać po sposobie jego podłączenia że nie jest on oryginalny, na odwrocie płytki widać przerwaną i ponownie zmostkowaną ścieżkę. (SZEROKIM ŁUKIEM TAKICH SERWISANTÓW).
Proszę o pomoc w poskładaniu tego do kupy, głównie chodzi mi o schemat płytki
MIG 24755 bo nie wiem czy ten trafo jest dobrze dobrany, oraz o schemat połączeń bo wydaje mi się że jest coś pomieszane na przełączniku 230/400.
Z góry dziękuje za każdą wskazówkę.
Po rozebraniu zobaczyłem dziwny sposób regulacji posuwu drutu. Dodatkowy przekaźnik który był wstawiony na zielonym przewodzie od silnika do posuwu- przewód był przecięty, cewka tego przekaźnika wstawiona była pomiędzy prostownik a jakiś punkt na płytce. Dodatkowo moją uwagę zwraca transformator - widać po sposobie jego podłączenia że nie jest on oryginalny, na odwrocie płytki widać przerwaną i ponownie zmostkowaną ścieżkę. (SZEROKIM ŁUKIEM TAKICH SERWISANTÓW).
Proszę o pomoc w poskładaniu tego do kupy, głównie chodzi mi o schemat płytki
MIG 24755 bo nie wiem czy ten trafo jest dobrze dobrany, oraz o schemat połączeń bo wydaje mi się że jest coś pomieszane na przełączniku 230/400.
Z góry dziękuje za każdą wskazówkę.