Niestety nie wiem jaki to zasilacz, udało mi się znaleźć informację, że ma moc 980W.
Problem polega na tym, że od jakiegoś czasu gdy włączam listwę zasilającą(z filtrem przeciwprzepięciowym) do której jest podpięty komputer, wywala bezpiecznik.
Podpinałam po różne listwy, zmieniałam gniazdka, ale dalej wywala.
Czytałam gdzieś, że w momencie włączania do sieci zasilacz pobiera jakoś bardzo dużo energii i niby to tak wygląda, bo bezpieczniki wywala jak zasilacz jest długo odłączony od sieci, kilka godzin, jak włączam po jakimś krótkim okresie to jest bez problemów.
Dodam jeszcze, że mam starą instalację elektryczną na aluminiowych przewodach, a bezpiecznik na tej fazie ma 10A i nie można chyba więcej dać. Oczywiście uziemienia nie ma, ale gniazdka są z bolcem podłączone na zero.
Moje pytanie jest czy faktycznie sprawny zasilacz w takiej sytuacji może powodować wywalanie bezpiecznika?
Mnie się wydaje, że coś jest nie tak, bo przez długi czas nie było takich problemów, a teraz nagle się zrobiły. Pytanie tylko czy to może sieć, albo może bezpiecznik, bo w sumie stary dość jest?
Boję się, że jak zaniosę do serwisu Apple to mi policzą trochę sporo, a tak naprawdę nie wiadomo czy ma sens?
Problem polega na tym, że od jakiegoś czasu gdy włączam listwę zasilającą(z filtrem przeciwprzepięciowym) do której jest podpięty komputer, wywala bezpiecznik.
Podpinałam po różne listwy, zmieniałam gniazdka, ale dalej wywala.
Czytałam gdzieś, że w momencie włączania do sieci zasilacz pobiera jakoś bardzo dużo energii i niby to tak wygląda, bo bezpieczniki wywala jak zasilacz jest długo odłączony od sieci, kilka godzin, jak włączam po jakimś krótkim okresie to jest bez problemów.
Dodam jeszcze, że mam starą instalację elektryczną na aluminiowych przewodach, a bezpiecznik na tej fazie ma 10A i nie można chyba więcej dać. Oczywiście uziemienia nie ma, ale gniazdka są z bolcem podłączone na zero.
Moje pytanie jest czy faktycznie sprawny zasilacz w takiej sytuacji może powodować wywalanie bezpiecznika?
Mnie się wydaje, że coś jest nie tak, bo przez długi czas nie było takich problemów, a teraz nagle się zrobiły. Pytanie tylko czy to może sieć, albo może bezpiecznik, bo w sumie stary dość jest?
Boję się, że jak zaniosę do serwisu Apple to mi policzą trochę sporo, a tak naprawdę nie wiadomo czy ma sens?