Witam.
Wiem, że żarzenie się lamp ledowych po odłączeniu napięcia był już wałkowany. Były to jednak żarówki na 220V. Ja mam problem z taśmą LED na 12V zasilaną transformatorem do diod. Transformator do podłączenia do sieci ma 3 przewody (brązowy, niebieski i przewód do uziemienia). Zasilanie do transformatora dołączone jest z włącznika od światła (takiego zwykłego - lampa pod sufitem) - kabel uziomu z transformatora połączony jest z kablem zero. Czy to prawidłowe połączenie? Czy może w ogóle nie łączyć uziomu? Nie wiem dokładnie bo nie sprawdzałem ale na włączniku przerywana jest faza. Przełącznik obsługuje 2 rodzaje diod. 1- Żarówki diodowe na 220V - przy wyłączeniu napięcia gasną i się nie żarzą, 2- Taśma LED na 12V - po wyłączeniu żarzą się cały czas. Wyłącznik nie ma podświetlenia. Jeszcze nie sprawdzałem jakie napięcie jest przy wyłączonym zasilaniu. Nie wiem jak rozwiązać ten problem.
Wiem, że żarzenie się lamp ledowych po odłączeniu napięcia był już wałkowany. Były to jednak żarówki na 220V. Ja mam problem z taśmą LED na 12V zasilaną transformatorem do diod. Transformator do podłączenia do sieci ma 3 przewody (brązowy, niebieski i przewód do uziemienia). Zasilanie do transformatora dołączone jest z włącznika od światła (takiego zwykłego - lampa pod sufitem) - kabel uziomu z transformatora połączony jest z kablem zero. Czy to prawidłowe połączenie? Czy może w ogóle nie łączyć uziomu? Nie wiem dokładnie bo nie sprawdzałem ale na włączniku przerywana jest faza. Przełącznik obsługuje 2 rodzaje diod. 1- Żarówki diodowe na 220V - przy wyłączeniu napięcia gasną i się nie żarzą, 2- Taśma LED na 12V - po wyłączeniu żarzą się cały czas. Wyłącznik nie ma podświetlenia. Jeszcze nie sprawdzałem jakie napięcie jest przy wyłączonym zasilaniu. Nie wiem jak rozwiązać ten problem.