Witam,
Jestem początkujący w bawieniu się prądem, ale staram się robić jak najszybsze postępy, jednak bez całkowitego zrozumienia podstawowych zasad nie pójdę dalej. Zatem mam prosty układ (który ma na celu jedynie zrozumienie działania stabilizatora, nic bardziej ambitnego, co chyba widać), na zdjęciach załączam jego schemacik oraz wykonanie.
Teraz kilka pytań (naprawdę strasznie podstawowych):
- czemu, gdy sprawdzam spadek napięcia na rezystorze (przykładając po obu jego stronach końcówki pomiarowe mojego multimetru), wyświetla mi się wartość, jednak cały czas spada?
- jak sprawdzić, czy rzeczywiście z Vout wychodzi 5V? Wystarczy, że przyłożę jeden przewód multimetru do GND, a drugi do Vout? Wychodzi 1,9V i również cały czas spada...
- sprawdzając prąd wpływający do diody, czyli wpinając szeregowo końcówki przewodów od multimetru (żeby nie było, że źle wpinam... aż tak źle chyba nie jest), wyszło mi 0,9mA, co jest bardzo małym prądem, zdaję sobie sprawę z tego. Ale co dziwniejsze - wartość cały czas spada. Znów - czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć co jest z tym nie tak?
Wierzę, że mój układ może być wybrakowany w kondensatory, które widziałem za każdym razem, gdy oglądałem schemat z jakimś stabilizatorem, podobnym do mojego. Jeśli ktoś może mi wyjaśnić do czego one służą by tu służyły (poza tym,że wiem, iż wygładzają przebiegi napięcia, bo wypuszczają je równomiernie), byłbym wdzięczny. Swoją drogą próbowałem zbudować układ z równolegle wbudowanymi kondensatorami 4.7uF oraz 10uF, jednak na wyjściu ze stabilizatora nie pojawiało się napięcie. Próbowałem wtedy wpinać mój 78L05 obustronnie. Ale to może potem - najpierw chciałbym rozwiązać aktualne dylematy.
Pozdrawiam,
Daniel
Jestem początkujący w bawieniu się prądem, ale staram się robić jak najszybsze postępy, jednak bez całkowitego zrozumienia podstawowych zasad nie pójdę dalej. Zatem mam prosty układ (który ma na celu jedynie zrozumienie działania stabilizatora, nic bardziej ambitnego, co chyba widać), na zdjęciach załączam jego schemacik oraz wykonanie.
Teraz kilka pytań (naprawdę strasznie podstawowych):
- czemu, gdy sprawdzam spadek napięcia na rezystorze (przykładając po obu jego stronach końcówki pomiarowe mojego multimetru), wyświetla mi się wartość, jednak cały czas spada?
- jak sprawdzić, czy rzeczywiście z Vout wychodzi 5V? Wystarczy, że przyłożę jeden przewód multimetru do GND, a drugi do Vout? Wychodzi 1,9V i również cały czas spada...
- sprawdzając prąd wpływający do diody, czyli wpinając szeregowo końcówki przewodów od multimetru (żeby nie było, że źle wpinam... aż tak źle chyba nie jest), wyszło mi 0,9mA, co jest bardzo małym prądem, zdaję sobie sprawę z tego. Ale co dziwniejsze - wartość cały czas spada. Znów - czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć co jest z tym nie tak?
Wierzę, że mój układ może być wybrakowany w kondensatory, które widziałem za każdym razem, gdy oglądałem schemat z jakimś stabilizatorem, podobnym do mojego. Jeśli ktoś może mi wyjaśnić do czego one służą by tu służyły (poza tym,że wiem, iż wygładzają przebiegi napięcia, bo wypuszczają je równomiernie), byłbym wdzięczny. Swoją drogą próbowałem zbudować układ z równolegle wbudowanymi kondensatorami 4.7uF oraz 10uF, jednak na wyjściu ze stabilizatora nie pojawiało się napięcie. Próbowałem wtedy wpinać mój 78L05 obustronnie. Ale to może potem - najpierw chciałbym rozwiązać aktualne dylematy.
Pozdrawiam,
Daniel