Witam.
Na forum znalazłem kilkanaście podobnych tematów, lecz żaden nie opisywał mojego wariantu.
Niechcący uderzyłem w mieszkaniu w działający wentylator. Trochę się skrzywił więc zacząłem kombinować przy obudowie, niestety skutkując zerwaniem kabli. Odkręciłem żyrandol od sufitu, a tam coś dziwnego - zworka między uziemieniem? a kablem szarym?. Przed zepsuciem wentylator i lampy można było włączyć niezależnie od siebie za pomocą podwójnego włącznika na ścianie, a sznurki przy żyrandolu nie były nigdy ruszane.
W załączniku zdjęcie sufitu i czterech, dziwnie podłączonych kabli i zdjęcie kabli z wentylatora/żyrandola. Problem oczywisty, jak podłączyć to ustrojstwo aby zapobiec całkowitemu zlinczowaniu przez kobietę ?
Na forum znalazłem kilkanaście podobnych tematów, lecz żaden nie opisywał mojego wariantu.
Niechcący uderzyłem w mieszkaniu w działający wentylator. Trochę się skrzywił więc zacząłem kombinować przy obudowie, niestety skutkując zerwaniem kabli. Odkręciłem żyrandol od sufitu, a tam coś dziwnego - zworka między uziemieniem? a kablem szarym?. Przed zepsuciem wentylator i lampy można było włączyć niezależnie od siebie za pomocą podwójnego włącznika na ścianie, a sznurki przy żyrandolu nie były nigdy ruszane.
W załączniku zdjęcie sufitu i czterech, dziwnie podłączonych kabli i zdjęcie kabli z wentylatora/żyrandola. Problem oczywisty, jak podłączyć to ustrojstwo aby zapobiec całkowitemu zlinczowaniu przez kobietę ?