Ostatnimi czasy nabyłem Bolero 200 gdzie średnio-tonowy i wysoki miały uszkodzone układy magnetyczne.
Zdjęć z naprawy średniego nie mam ale wysoki został ładnie obfotografowany.
Magnes i nabiegunnik zostały oczyszczone z pozostałości kleju. Swoją drogą nie był on równomiernie rozprowadzony.
Po tym wkręciłem śruby, żeby klej nie dostał się do otworów i nie spowodował ich zanieczyszczenia.
Średnica szczeliny w przypadku głośnika GDWK 8-12/120 odpowiada grubości karty do bankomatu. Ja użyłem karty na darmową kawę z Tchibo (ta sama grubość). Może być każda inna karta a'la karta płatnicza np. duża ramka od SIM.
Dociąłem 4 paski o podobnej szerokości i dużej długości aby sięgały dna układu magnetycznego a zarazem wystawały ponad górny nabiegunnik - łatwiej go osadzić.
Klej to Patex epoksydowy. Niewielką ilość rozsmarowałem po zewnętrznej krawędzi magnesu, po czym położyłem nabiegunnik. Głośnik sklejony i działający.
Podobnie zrobiłem GDN 16/40/4 z tą różnicą, że zamiast karty użyłem opasek tryk-tryk + kartka grubości tej z bloku technicznego. Opaski pociąłem na 8 kawałków i dokleiłem do "ustalacza" zrobionego z kartki. To zrobiłem za drugim razem.
Pierwsze podejście skończyło się krzywo sklejonym układem. Rozkleiłem przy użyciu Hot-air'a. Klej puszcza po podgrzaniu.
Tym samym idealnie złożyłem głośnik - lepiej niż fabryka. Dlaczego? Bo oryginalnie nabiegunnik dolny odsunięty był od środka magnesu o 0.5cm. Obecnie wszytko jest w osi - dolny, magnes i górny a także i kosz.
W prawdzie nie jest to ideał ale odchylenie wynosi około 0.02mm gdzie wcześniej było większe.