Witam, zacznę od tego, że w firmie mamy dwa łącza internetowe, jedno "konsumenckie" tzn ADSL z dialogu i drugie "profesjonalne", symetryczne, światłowodem z węzła prościutko do naszej serwerowni. Router mamy postawiony na Gentoo. Łącze światłowodowe zainstalowano nam kilka dni temu w zamian za wysłużonego symetryka 4Mbps po miedzi. W związku z tym chcieliśmy zaszaleć i wypełniając papiery do nowego łącza zaznaczyliśmy, że chcemy 16 adresów IP.. Co ciekawe nikt nie protestował i bez problemu taką ilość dostaliśmy
(Nie dziwota, że pula IPv4 się kończy, jak tak szastają adresami
) Router skonfigurowany i wszytko śmiga, ale mam wątpliwości czy zrobiliśmy to zgodnie ze sztuką.. Konkretnie:
Kilka maszyn świadczących różne usługi ma mieć publiczne ip. Obecnie robimy to tak, że router ma łącze światłowodowe po konwersji na Ethernet podłączone jako eth3, skonfigurowane do łykania wszystkich 13 adresów, które mamy do dyspozycji. Interfejs bond0 to nasze eth od strony lanu. W iptables następujące wpisu:
iptables -t nat -I POSTROUTING -o eth3 -s L.L.L.L -j SNAT --to N.N.N.N
iptables -t nat -A PREROUTING -p all -d N.N.N.N -j DNAT --to L.L.L.L
iptables -A FORWARD -p all -d L.L.L.L -j ACCEPT
Gdzie L.L.L.L to adres w sieci lokalnej maszyny, a N.N.N.N to publiczny adres ip.
Czy to jest prawidłowe działanie i czy jest inny sposób żeby dana maszyna mogła mieć publiczny adres ip, najlepiej gdyby nie miała możliwości zaglądania do naszej sieci lokalnej.. Bo przy obecnej konfiguracji niestety wszytko działa jak należy, maszyna jest wystawiona na zewnątrz ale to działa na zasadzie DMZ, więc maszyna bez problemu zagląda nam do sieci.
Kilka maszyn świadczących różne usługi ma mieć publiczne ip. Obecnie robimy to tak, że router ma łącze światłowodowe po konwersji na Ethernet podłączone jako eth3, skonfigurowane do łykania wszystkich 13 adresów, które mamy do dyspozycji. Interfejs bond0 to nasze eth od strony lanu. W iptables następujące wpisu:
iptables -t nat -I POSTROUTING -o eth3 -s L.L.L.L -j SNAT --to N.N.N.N
iptables -t nat -A PREROUTING -p all -d N.N.N.N -j DNAT --to L.L.L.L
iptables -A FORWARD -p all -d L.L.L.L -j ACCEPT
Gdzie L.L.L.L to adres w sieci lokalnej maszyny, a N.N.N.N to publiczny adres ip.
Czy to jest prawidłowe działanie i czy jest inny sposób żeby dana maszyna mogła mieć publiczny adres ip, najlepiej gdyby nie miała możliwości zaglądania do naszej sieci lokalnej.. Bo przy obecnej konfiguracji niestety wszytko działa jak należy, maszyna jest wystawiona na zewnątrz ale to działa na zasadzie DMZ, więc maszyna bez problemu zagląda nam do sieci.