Witam. Mam kilka problemów z laptopem. Jest na nim zainstalowany Windows XP. Włączając system normalnie trwa to dość długo, pasek przelatuje z 20 razy, a później jeszcze gdzieś pół minuty do minuty zanim pokaże się pulpit. Po tym komputer strasznie zacina, reaguje na polecenie z kilkuminutowym opóźnieniem (nawet zwykłe zaznaczenie na niebiesko), a w końcu wyskakuje okienko o minucie do zamknięcia systemu. Nie mogę nawet go wyłączyć, bo zanim wejdę w uruchom mija ponad minuta. Zdarza się także, że wyskoczy wcześniej błąd Generic host Process for Win32. Teraz opiszę tryb awaryjny z obsługą sieci (właśnie z niego piszę). Komputer się włącza trochę szybciej, są czarne paski po bokach ekranu, nie działa dźwięk, wszystko muli, ale już nie tak bardzo. I w końcu wyskakuje okienko o zamknięciu systemu, które z łatwością daje się wyłączyć dzięki shutdown -a. Po tym laptop zaczyna śmigać tak jak powinien. Co dziwne, w zwykłym trybie awaryjnym okienko nie wyświetla się! Czy to ma jakiś związek z dostępem do internetu?
Co do moich działań (wykonywane w trybie awaryjnym z obsługą sieci):
1. Ściągnąłem Windows Worms Doors Cleaner i zablokowałem odblokowane porty.
2. Ściągnąłem kaspersky'ego - nie włącza się instalator, wyskakuje jakiś nsis błąd.
3. Ściągnąłem Nortona - z problemami, ale udało sie zainstalować, wziąłem pełne skanowanie, nic nie wykryło...
4. Zdefragmentowałem dysk jakimś ściągniętym programem, już nie pamiętam nazwy.
5. Zeskanowałem komputer i usunąłem problemy za pomocą Malwarebytes Anti-Malware.
6. Postanowiłem ściągnąć Combofix. Po włączeniu trwało rozpakowywanie, skończyło się na folder wyjściowy:... Po tej akcji się zamykał. Jedyne pozostałości to folder 32788R22FWJFW z ikoną mój komputer. I istotnie, jest to mój komputer.
7. Próbowałem różnych podmian plików w konsoli odzyskiwania. Szukając rozwiązania problemów natrafiłem na takie właśnie rady z podanymi komendami, ale nie podziałało.
8. Zeskanowałem za pomocą OTL. Program po restarcie zniknął.
To chyba wszystko. Ciągle jest tak samo, z tym, że na początku w systemie awaryjnym działał dźwięk. Teraz jest brak urządzeń audio. Pewnie mam wrzucić log z OTL? Zaraz znajdę.
Co do moich działań (wykonywane w trybie awaryjnym z obsługą sieci):
1. Ściągnąłem Windows Worms Doors Cleaner i zablokowałem odblokowane porty.
2. Ściągnąłem kaspersky'ego - nie włącza się instalator, wyskakuje jakiś nsis błąd.
3. Ściągnąłem Nortona - z problemami, ale udało sie zainstalować, wziąłem pełne skanowanie, nic nie wykryło...
4. Zdefragmentowałem dysk jakimś ściągniętym programem, już nie pamiętam nazwy.
5. Zeskanowałem komputer i usunąłem problemy za pomocą Malwarebytes Anti-Malware.
6. Postanowiłem ściągnąć Combofix. Po włączeniu trwało rozpakowywanie, skończyło się na folder wyjściowy:... Po tej akcji się zamykał. Jedyne pozostałości to folder 32788R22FWJFW z ikoną mój komputer. I istotnie, jest to mój komputer.
7. Próbowałem różnych podmian plików w konsoli odzyskiwania. Szukając rozwiązania problemów natrafiłem na takie właśnie rady z podanymi komendami, ale nie podziałało.
8. Zeskanowałem za pomocą OTL. Program po restarcie zniknął.
To chyba wszystko. Ciągle jest tak samo, z tym, że na początku w systemie awaryjnym działał dźwięk. Teraz jest brak urządzeń audio. Pewnie mam wrzucić log z OTL? Zaraz znajdę.